Czarne chmury nad trenerem Legii zbierały się od samego początku sezonu. Zanosiło się na burzę po druzgocącej porażce z Omonią Nikozja, gdzie drużyna z Warszawy pożegnała się z marzeniami o grze w Lidze Mistrzów. Czarę goryczy przelała porażka z Górnikiem Zabrze, która pokazała nieudolność ekipy ze stolicy. Aleksandar Vuković przestał pełnić rolę pierwszego trenera w Legii.

Aktualne wyniki są żartem, jednak w przygodzie była słodycz…

Pomimo ostatnich wyników nie należy zapominać o sukcesach, jakie osiągnął Vuković z Legią. Za jego kadencji Legia odzyskała tytuł Mistrza Polski, a sam trener został nominowany do nagrody trenera roku w PKO Ekstraklasie. W zeszłym sezonie serbski szkoleniowiec miał podobny kryzys, bowiem początek sezonu również mu nie wychodził. Jednak w europejskich pucharach udało mu się z ekipą dotrzeć do czwartej rundy Ligi Europejskiej, gdzie ponieśli klęskę podczas dwumeczu z Rangers F.C. Później pokazał on swój warsztat, gdzie zespół potrafił ogrywać ligę. Przed przerwą spowodowaną pandemią i skutkami zachorowań na wirusa SARS-CoV-2 drużyna nie bez powodu była typowana na faworyta do zdobycia mistrzostwa. W obecnym sezonie jednak nie można było tak powiedzieć, sama Legia nie prezentowała się najlepiej. Dobitnie to pokazał mecz z cypryjską drużyną w pucharach oraz męczarnie z północnoirlandzkim Linfield F.C. Prezes Legii, Dariusz Mioduski, prawdopodobnie nie widział szans w poprawie gry drużyny pod batutą Vukovicia. Postanowił go zwolnić, z czego zagorzali wrogowie byłego piłkarza „Wojskowych” się cieszyli. Podaje się, że najprawdopodobniej byłego już trenera Legii zastąpić ma Czesław Michniewicz, który do końca roku ma poprowadzić młodzieżową kadrę reprezentacji Polski do lat 21.

Z plusów – szatnia zyskała na zdrowej atmosferze

Wielu kibiców pamięta słowa, jakie padły z ust Serba podczas końcówki sezonu 2018/2019 – w Legii trzeba zap…ć. Uznawał bowiem, że legionistą się jest, a nie bywa. Ku realizacji tej myśli postanowił pożegnać się z piłkarzami, którzy w jego uznaniu nie byli „potrzebni”. W tym gronie znalazło się dwóch piłkarzy – Carlitos i Michał Kucharczyk. Pierwszy został sprzedany na Bliski Wschód, a zasłużony dla klubu skrzydłowy – zmienił miejsce zamieszkania na Rosję, gdzie grał w Jekaterynburgu. Najwidoczniej obu panów męczyła współpraca z trenerem, bowiem po wypłynięciu informacji o zwolnieniu nie omieszkali zareagować w social mediach…

Obraz może zawierać: tekst „carlitos_majestic 33 min karma always comes back '”

Obraz może zawierać: 1 osoba, garnitur, tekst „18kuchy18 1godz Wyślij wiadomość”

Zrzuty ekranu: przedstawiają reakcje dwóch byłych piłkarzy Legii, Carlitosa i Michała Kucharczyka (źródło: Awangarda Piłkarska, Instagram obu piłkarzy).

Trzeba wspomnieć jednak, że nie przystoi się naśmiewać z czyjegoś nieszczęścia. Reakcje mogą być różne, jednak takie zachowanie wskazuje jasno, że trener prawdopodobnie poświęcił swój czas, aby zjednoczyć szatnię. Najprawdopodobniej uznał, że pomimo wkładu skrzydłowego i bramkostrzelnego napastnika – należy ich pożegnać, na czym zyskał monolit drużyny.

 

Na zdjęciu: Aleksandar Vuković zastanawiający się, co począć… (źródło zdjęcia: Sport Onet, autor: Paweł Piotrowski).

Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook