Awans był tuż obok! Legia odpadła z eliminacji LE

Legia

Twitter.com/LegiaWarszawa

Legia Warszawa stanęła przed ogromną szansą na awans do fazy grupowej Ligi Europy. Zmierzyła się już w drugim meczu z Glasgow Rangers, tym razem na wyjeździe. Nie udało się im wygrać. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:0.

Pierwsza połowa bezbramkowo

Skład Legii nie zdziwił nikogo. Piłkarze ci sami co we wcześniejszym spotkaniu z Rangers. Ich gra była na tyle dobra, że trener Vuković postanowił w tym ważnym meczu postawić na nich. Obie drużyny wystartowały po swoje. Akcja, i odpowiedź akcją – tak wyglądał początek tego spotkania. I już w pierwszej połowie mogliśmy zobaczyć świetne interwencje Majeckiego. Młody bramkarz bronił to, co obrońcy Legii przepuścili „przez nogi”.

W 34 minucie była szansa dla legionistów na zdobycie gola. Wprost na bramkę biegł Luquinhas, lecz piłka trafiła w ręce bramkarza gospodarzy. Pod koniec pierwszej połowy Legia dostała szansę – rzut rożny. Dośrodkowanie Gvili, niedokładne uderzenie głową Cafu i piłkarze zeszli do szatni bez bramki. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0.

Awans był tuż „o gol”!

Druga połowa rozpoczęta krwawo – dosłownie. Dwóch piłkarzy gospodarzy zderzyło się ze sobą, w konsekwencji jeden z nich rozciął ucho. Po krótkiej interwencji medycznej wrócono do gry. Oprócz krwi początek był nerwowy. Piłkarze Legii faulowali w polu karnym, więc w 49 minucie sędzia podyktował rzut wolny. Akcja nie zakończyła się golem, więc legioniści mogli odetchnąć. Druga część spotkania to niezwykle wiele szans dla Glasgow Rangers. Piłkarze gospodarzy zaczęli atakować bramkę Legii, a Majecki bronił co chwila. Gospodarze zaczęli dominować w końcówce, zabierając Legii szanse na kontakt z piłką.

Szans na grę piłkarze Legii mieli niewiele, a gdy się pojawili na połowie rywala… gra została przerwana. Race uniemożliwiły kontynuowanie gry w 76 minucie meczu. Po wznowieniu gry Legia znowu zaczęła atakować i gospodarze przestali dominować. Lecz tylko na chwilę. W 91 minucie gol dla gospodarzy – Morelos ! Na trybunach – po golu – święto.

Kibice gospodarzy oszaleli z radości, a piłkarze Legii oszaleli z frustracji. Awans przeszedł koło nich, w doliczonym czasie stracili bramkę. Legia pożegnała się z eliminacjami Ligii Europy, powraca do gier ekstraklasowych.

Facebook