Bezbramkowy remis w pojedynku mistrzów świata

Niemcy

Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie reprezentacji Niemiec i Francji. Pierwsza połowa należała do Trójkolorowych. W drugiej swoją przewagę zaznaczyli już jednak Niemcy. Z bardzo dobrej strony pokazał się debiutujący we francuskiej bramce Alphonse Areola.

Pierwszy mecz Ligi Narodów w Dywizji A nie mógł mieć lepszej reklamy. W Monachium mieli zmierzyć się ze sobą poprzedni mistrzowie świata z obecnymi. O ile presja tego spotkania była wysoka, to na pewno bardziej odczuwali ją Niemcy. Podopieczni Joachima Loewa po nieudanym mundialu musieli wygrać, aby odzyskać nadszarpnięte zaufanie swoich kibiców. Trudno było wskazać faworyta tego spotkania, jednak bukmacherzy dawali większe szanse gospodarzom. Pokazuje to, jak mocną drużyną – mimo słabo rozegranego turnieju w Rosji – pozostają Niemcy. Atutem Francuzów miał być cały zespół. Trener Didier Deschamps powołał na zgrupowanie aż 21 zawodników, którzy zdobyli pod jego wodzą złoty medal na rosyjskich boiskach.

Niemcy rozpoczęli to spotkanie w dość defensywnym ustawieniu. Loew postawił na aż czterech środkowych obrońców w jednej linii. Miało to być zabezpieczenie przed szybkimi atakami Kyliana Mbappe oraz Antoine’a Griezmanna. Deschamps dokonał tylko jednej zmiany w porównaniu do poprzednich spotkań – w bramce zamiast Hugo Llorisa stanął debiutujący w narodowych barwach Alphonse Areola.

Nie o tak agresywną grę chodziło niemieckim kibicom

Po pierwszym kwadransie gry sędzia Daniele Orsato mógł pokazać już dwie żółte (jeśli nie czerwone) kartki. Pierwszą powinien obejrzeć Antonio Ruediger za poharatanie korkami klatki piersiowej oraz szyi Benjamina Pavarda. Kilka minut później we znaki Joshua Kimmichowi wdał się Blaise Matuidi, który uderzył go łokciem w szczękę.

Kibice zgromadzeni na Allianz Arena w Monachium musieli czekać do 18. minuty, aby obejrzeć pierwsze celne uderzenie. Zaskoczyć Areolę próbował Timo Werner, ale strzał zawodnika RB Lipsk był zbyt słaby. Bliżej zdobycia gola był po drugiej stronie boiska Olivier Giroud, lecz Manuel Neuer nie dał się pokonać i wynik wciąż pozostawał bezbramkowy. Kilka chwil później dogodną sytuację miał Mbappe. Gracz PSG dobrze uderzał z rzutu wolnego, ale piłka trafiła wprost w ręce Neuera.

Pierwsza połowa zakończyła się tuż po kolejnej akcji Trójkolorowych. Do będącego pod bramką Giroud zagrywał Mbappe. Napastnik londyńskiej Chelsea próbował wykończyć to efektowną piętką, jednak zabrakło mu celności i obie drużyny schodziły na przerwę bez zdobyczy bramkowej.

Obrazkiem pierwszej połowy na pewno była szyja Pavarda, a raczej to co na niej pozostawił Ruediger.

Przewaga Francji zmyta monachijskim deszczem

Francuzi rozpoczęli drugą połowę w podobny sposób, jak kończyli pierwszą. Tym razem naprzeciw Neuera stanął Griezmann, jednak i z tego pojedynku niemiecki golkiper wyszedł zwycięsko. Z każdą kolejną minutą meczu oba zespoły grały coraz mniej konkretnie. Brakowało klarownych sytuacji i strzałów. Jedyne, co mogło się podobać, to dryblingi i zagrania Mbappe.

Przebudzenie przyszło mniej więcej w tym samym momencie, co wzmożony deszcz padający nad Monachium. Najpierw mocno zza pola karnego uderzał Griezmann. Chwilę później Marco Reus zmusił do interwencji strażnika francuskiej bramki. Obie te próby były nieskuteczne, ale przynajmniej pobudziły lekko już uśpioną bawarską publiczność.

Blisko otwarcia wyniku był w 72. minucie Mats Hummels, ale jego piekielnie silne uderzenie zatrzymał Areola. Ta akcja zdecydowanie ożywiła ataki gospodarzy. Przejawem tego była m.in. sytuacja Matthiasa Gintera, którego fenomenalnie, czubkami palców powstrzymał Areola. Golkiper mistrzów Francji nie mógł sobie wymarzyć lepszego debiutu. Jego świetna dyspozycja wciąż dawała gościom szansę na wyjście zwycięsko z tego pojedynku.

Ostatecznie żadna ze stron nie potrafiła zdobyć zwycięskiego gola i mecz obecnych mistrzów świata z poprzednimi zakończył się bezbramkowym remisem.

Zdjęcie: instagram.com/dfb_team

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook