Przed pierwszym gwizdkiem mało kto dawał Piastowi szanse na dobry wynik w meczu z BATE Borysów. Po pierwszej połowie to jednak Mistrzowie Polski prowadzili z Białorusinami i zaskoczyli sceptyków całkiem przyzwoitą grą. Ostatecznie mecz I rundy eliminacji do Ligi Mistrzów zakończył się remisem 1:1.
Do przerwy 0:1

Widząc ambitny pressing piłkarzy BATE już w pierwszych sekundach gry, obawiałem się, że będę musiał pisać o błędach piłkarzy Piasta i braku wystarczających umiejętności do rywalizowania z drużyną z Borysowa. Błędów wprawdzie nie udało się całkowicie uniknąć, jednak za całokształt gry należy Mistrzów Polski pochwalić.

Już w 20 sekundzie meczu piłkarze BATE mieli groźną kontrę, jednak obrońcy Piasta zachowali zimną krew. Stopniowo z biegiem czasu role zaczęły się powoli odwracać i to Piast atakował częściej. W 13. minucie Jakub Czerwiński zmarnował rewelacyjną okazję, kierując piłkę głową obok bramki. W 17. minucie jeden z zawodników Piasta nie trafił w piłkę i przez moment zrobiło się groźnie. Po chwili jednak wszystko wróciło do normy. Po 20 minutach meczu uaktywnił się Piotr Dziczek, oddając dwa strzały na bramkę. W obydwu przypadkach bramkarz rywali bez większych problemów powstrzymał jednak gracza Piasta. W 33. minucie z kolei piłkarze BATE byli o krok od zdobycia bramki.

Pierwszy gol w meczu padł w 36 minucie. Po ataku ze strony Piasta bramkarz BATE wybił piłkę, wtedy Piotr Parzyszek główkując, skierował futbolówkę do bramki. BATE – Piast 0:1. Ten sam zawodnik drużyny z Gliwic próbował szczęścia jeszcze tuż przed końcem pierwszej połowy, jednak strzelał bardzo niecelnie.

Druga połowa dla gospodarzy

Początek drugiej połowy to duża ilość pracy dla bramkarzy obydwu drużyn. Dość szybko okazało się jednak, że gracze BATE wyciągnęli wnioski z nieudanej pierwszej połowy. Piast tymczasem pozwolił sobie na zbyt wiele błędów. W okolicach 50. minuty w krótkim czasie Mistrzowie Polski otrzymali aż 3 żółte kartki. Było też sporo niecelnych zagrań i błędów w obronie.

W 64. minucie Stanisłau Drahun zdobył bramkę dla gospodarzy. Ten sam zawodnik pod koniec meczu opuścił boisko z czerwoną kartką (dwie żółte), jednak mimo to w Borysowie będzie dziś bohaterem. Po stracie gola piłkarze Piasta nieco się otrząsnęli, mieli też kilka dobrych okazji, jednak albo je marnowali (chociażby rzut wolny z 68. minuty), albo świetnie interweniowała obrona BATE (zablokowany strzał Valencii z 73. minuty). Blisko wyjścia na prowadzenie Polacy byli jeszcze w 80. minucie, jednak ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Zwycięzcę poznamy za tydzień

17 lipca w Gliwicach czeka nas rewanż za dzisiejsze spotkanie. Waldemar Fornalik ma więc czas na przeanalizowanie pierwszego meczu oraz wyciągnięcie wniosków. Piast nie jest na straconej pozycji i ma jeszcze szanse na awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

Wyjściowe składy drużyn:

BATE: Anton Cziczkan – Aleksiej Rios, Zachar Wołkow, Jegor Filipienko, Aleksandar Filipović – Dmitrij Baga, Jewgienij Jabłonskij, Stanisław Dragun – Hervaine Moukam, Bojan Dubajić, Igor Stasiewicz

Piast: Frantisek Plach – Marcin Pietrowski, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Mikkel Kirkeskov – Joel Valencia, Patryk Dziczek, Tom Hateley – Martin Konczkowski, Piotr Parzyszek, Jorge Felix

Przed pierwszym gwizdkiem mało kto dawał Piastowi szanse na dobry wynik w meczu z BATE Borysów. Po pierwszej połowie to jednak Mistrzowie Polski prowadzili z Białorusinami i zaskoczyli sceptyków całkiem przyzwoitą grą. Ostatecznie mecz I rundy eliminacji do Ligi Mistrzów zakończył się remisem 1:1.
Do przerwy 0:1

Widząc ambitny pressing piłkarzy BATE już w pierwszych sekundach gry, obawiałem się, że będę musiał pisać o błędach piłkarzy Piasta i braku wystarczających umiejętności do rywalizowania z drużyną z Borysowa. Błędów wprawdzie nie udało się całkowicie uniknąć, jednak za całokształt gry należy Mistrzów Polski pochwalić.

Już w 20 sekundzie meczu piłkarze BATE mieli groźną kontrę, jednak obrońcy Piasta zachowali zimną krew. Stopniowo z biegiem czasu role zaczęły się powoli odwracać i to Piast atakował częściej. W 13. minucie Jakub Czerwiński zmarnował rewelacyjną okazję, kierując piłkę głową obok bramki. W 17. minucie jeden z zawodników Piasta nie trafił w piłkę i przez moment zrobiło się groźnie. Po chwili jednak wszystko wróciło do normy. Po 20 minutach meczu uaktywnił się Piotr Dziczek, oddając dwa strzały na bramkę. W obydwu przypadkach bramkarz rywali bez większych problemów powstrzymał jednak gracza Piasta. W 33. minucie z kolei piłkarze BATE byli o krok od zdobycia bramki.

Pierwszy gol w meczu padł w 36 minucie. Po ataku ze strony Piasta bramkarz BATE wybił piłkę, wtedy Piotr Parzyszek główkując, skierował futbolówkę do bramki. BATE – Piast 0:1. Ten sam zawodnik drużyny z Gliwic próbował szczęścia jeszcze tuż przed końcem pierwszej połowy, jednak strzelał bardzo niecelnie.

Druga połowa dla gospodarzy

Początek drugiej połowy to duża ilość pracy dla bramkarzy obydwu drużyn. Dość szybko okazało się jednak, że gracze BATE wyciągnęli wnioski z nieudanej pierwszej połowy. Piast tymczasem pozwolił sobie na zbyt wiele błędów. W okolicach 50. minuty w krótkim czasie Mistrzowie Polski otrzymali aż 3 żółte kartki. Było też sporo niecelnych zagrań i błędów w obronie.

W 64. minucie Stanisłau Drahun zdobył bramkę dla gospodarzy. Ten sam zawodnik pod koniec meczu opuścił boisko z czerwoną kartką (dwie żółte), jednak mimo to w Borysowie będzie dziś bohaterem. Po stracie gola piłkarze Piasta nieco się otrząsnęli, mieli też kilka dobrych okazji, jednak albo je marnowali (chociażby rzut wolny z 68. minuty), albo świetnie interweniowała obrona BATE (zablokowany strzał Valencii z 73. minuty). Blisko wyjścia na prowadzenie Polacy byli jeszcze w 80. minucie, jednak ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Zwycięzcę poznamy za tydzień

17 lipca w Gliwicach czeka nas rewanż za dzisiejsze spotkanie. Waldemar Fornalik ma więc czas na przeanalizowanie pierwszego meczu oraz wyciągnięcie wniosków. Piast nie jest na straconej pozycji i ma jeszcze szanse na awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

Wyjściowe składy drużyn:

BATE: Anton Cziczkan – Aleksiej Rios, Zachar Wołkow, Jegor Filipienko, Aleksandar Filipović – Dmitrij Baga, Jewgienij Jabłonskij, Stanisław Dragun – Hervaine Moukam, Bojan Dubajić, Igor Stasiewicz

Piast: Frantisek Plach – Marcin Pietrowski, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Mikkel Kirkeskov – Joel Valencia, Patryk Dziczek, Tom Hateley – Martin Konczkowski, Piotr Parzyszek, Jorge Felix

Blisko sensacji w Borysowie. Piast remisuje z BATE w eliminacjach do Ligi Mistrzów

Gliwice 17.03.2019 Pilka Nozna . Ekstraklasa . Piast Gliwice - Miedz Legnica n/z. Piotr Parzyszek , Fot. Irek Dorozanski / 400mm.pl

Przed pierwszym gwizdkiem mało kto dawał Piastowi szanse na dobry wynik w meczu z BATE Borysów. Po pierwszej połowie to jednak Mistrzowie Polski prowadzili z Białorusinami i zaskoczyli sceptyków całkiem przyzwoitą grą. Ostatecznie mecz I rundy eliminacji do Ligi Mistrzów zakończył się remisem 1:1.
Do przerwy 0:1

Widząc ambitny pressing piłkarzy BATE już w pierwszych sekundach gry, obawiałem się, że będę musiał pisać o błędach piłkarzy Piasta i braku wystarczających umiejętności do rywalizowania z drużyną z Borysowa. Błędów wprawdzie nie udało się całkowicie uniknąć, jednak za całokształt gry należy Mistrzów Polski pochwalić.

Już w 20 sekundzie meczu piłkarze BATE mieli groźną kontrę, jednak obrońcy Piasta zachowali zimną krew. Stopniowo z biegiem czasu role zaczęły się powoli odwracać i to Piast atakował częściej. W 13. minucie Jakub Czerwiński zmarnował rewelacyjną okazję, kierując piłkę głową obok bramki. W 17. minucie jeden z zawodników Piasta nie trafił w piłkę i przez moment zrobiło się groźnie. Po chwili jednak wszystko wróciło do normy. Po 20 minutach meczu uaktywnił się Piotr Dziczek, oddając dwa strzały na bramkę. W obydwu przypadkach bramkarz rywali bez większych problemów powstrzymał jednak gracza Piasta. W 33. minucie z kolei piłkarze BATE byli o krok od zdobycia bramki.

Pierwszy gol w meczu padł w 36 minucie. Po ataku ze strony Piasta bramkarz BATE wybił piłkę, wtedy Piotr Parzyszek główkując, skierował futbolówkę do bramki. BATE – Piast 0:1. Ten sam zawodnik drużyny z Gliwic próbował szczęścia jeszcze tuż przed końcem pierwszej połowy, jednak strzelał bardzo niecelnie.

Druga połowa dla gospodarzy

Początek drugiej połowy to duża ilość pracy dla bramkarzy obydwu drużyn. Dość szybko okazało się jednak, że gracze BATE wyciągnęli wnioski z nieudanej pierwszej połowy. Piast tymczasem pozwolił sobie na zbyt wiele błędów. W okolicach 50. minuty w krótkim czasie Mistrzowie Polski otrzymali aż 3 żółte kartki. Było też sporo niecelnych zagrań i błędów w obronie.

W 64. minucie Stanisłau Drahun zdobył bramkę dla gospodarzy. Ten sam zawodnik pod koniec meczu opuścił boisko z czerwoną kartką (dwie żółte), jednak mimo to w Borysowie będzie dziś bohaterem. Po stracie gola piłkarze Piasta nieco się otrząsnęli, mieli też kilka dobrych okazji, jednak albo je marnowali (chociażby rzut wolny z 68. minuty), albo świetnie interweniowała obrona BATE (zablokowany strzał Valencii z 73. minuty). Blisko wyjścia na prowadzenie Polacy byli jeszcze w 80. minucie, jednak ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Zwycięzcę poznamy za tydzień

17 lipca w Gliwicach czeka nas rewanż za dzisiejsze spotkanie. Waldemar Fornalik ma więc czas na przeanalizowanie pierwszego meczu oraz wyciągnięcie wniosków. Piast nie jest na straconej pozycji i ma jeszcze szanse na awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

Wyjściowe składy drużyn:

BATE: Anton Cziczkan – Aleksiej Rios, Zachar Wołkow, Jegor Filipienko, Aleksandar Filipović – Dmitrij Baga, Jewgienij Jabłonskij, Stanisław Dragun – Hervaine Moukam, Bojan Dubajić, Igor Stasiewicz

Piast: Frantisek Plach – Marcin Pietrowski, Jakub Czerwiński, Uros Korun, Mikkel Kirkeskov – Joel Valencia, Patryk Dziczek, Tom Hateley – Martin Konczkowski, Piotr Parzyszek, Jorge Felix

Facebook