Czarne chmury wiszą nad bezdomnymi Cidrami

Cidry

Zdjęcie uzyskanie dzięki uprzejmości grupy Stadion dla Cidrów

Wydaje się, że nad klubem z Radzionkowa ciąży bezlitosne fatum. Sympatycy Cidrów od wielu lat czekają na nowoczesny stadion. Obecny właśnie przechodzi do historii. Na domiar złego w weekend skradziono sprzęt klubowy. Prezes żółto-czarnych apeluje o wsparcie, na które klub ze wspaniałą historią bez wątpienia zasłużył.

Sukcesy na przełomie wieków

24 lipca 1998 roku debiutując na najwyższym szczeblu rozgrywek Cidry niespodziewanie rozgromiły na stadionie przy Narutowicza Widzew aż 5:0. To był początek fantastycznego sezonu. Po wygranych u siebie z Legią i Lechem Ruch zajął ostatecznie 6 miejsce (najlepszy wynik spośród śląskich drużyn) i dotarł do ćwierćfinału Pucharu Polski. Po dwóch kolejnych sezonach w ekstraklasie (wówczas I liga) drużyna z Radzionkowa spadła z ligi i ze zmiennym szczęściem toczyła boje na niższych poziomach rozgrywek. Kibice i działacze z czasem zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że obiekt w Bytomiu Stroszku wymaga modernizacji, a być może wkrótce klub otrzyma nowy obiekt, już w rodzimym Radzionkowie (ze względu na położenie w Bytomiu dochodziło do konfliktów między kibicami Ruchu i Polonii Bytom).

 

[caption id="attachment_2094" align="aligncenter" width="696"] Lokalna prasa zachwycała się fenomenalną inauguracją sezonu 98/99. Źródło: Życie Bytomskie, Śląska Biblioteka Cyfrowa[/caption]

Osierocenie klubu

Po 20 latach od pamiętnego meczu z Widzewem znikają resztki stadionu przy Narutowicza. Nowy właściciel zlicytował zadłużony obiekt w 2015 roku i planuje postawić w tym miejscu budynki mieszkalne. W ubiegłym sezonie Cidry wywalczyły upragniony awans do 3 ligi. Pożegnalny mecz u siebie przypieczętował awans – Ruch pokonał Polonię Bytom w meczu barażowym. Kibice urządzili wspaniałe pożegnanie, wkrótce obiekt, który przed laty wielokrotnie gromadził kilkutysięczną publiczność zniknie z mapy polskiego futbolu.

[caption id="attachment_2098" align="aligncenter" width="696"] Były sektor gości[/caption] [caption id="attachment_2099" align="aligncenter" width="696"] Rozbiórka trybuny i budynku klubowego[/caption]

Tułaczka po okolicy

Futbolowy laik o optymistycznym nastawieniu pomyślałby, że z pewnością na klub czeka już nowiutki obiekt w Radzionkowie. Niestety rzeczywistość nie rozpieszcza i Cidry aktualnie wykorzystują infrastrukturę w okolicy. Ostatnie treningi drużyna odbyła w Zbrosławicach i Szombierkach (Bytom). Następne planowane są na Strzybnicy (Tarnowskie Góry). Docelowym miejscem przygotowania do sezonu ma być boczne boisko przy Narutowicza, które nie zostało objęte licytacją (aktualnie trwa przystosowanie nawierzchni). Natomiast siedziba klubu znajduje się  obecnie w biurze jednego ze sponsorów klubu w Bobrownikach Śląskich (Tarnowskie Góry). Ten rozgardiasz przysparza o ból głowy. Żeby zrozumieć, jak mogło dojść do tak kuriozalnej sytuacji trzeba cofnąć się wstecz o kilka lat. Ruch Radzionków oprócz zysków za wyniki sportowe generuje przychody z miejskiego targowiska, ale to zwyczajnie za mało, żeby myśleć o budowie nowego stadionu. Burmistrz miasta we wcześniejszej kadencji postawił ultimatum – budowa boiska po awansie do I ligi. Ruch warunek spełnił, a burmistrz słowa nie dotrzymał. W dodatku Cidry wpadły w spore tarapaty finansowe. Pojawiło się ryzyko, że klub przestanie istnieć. Ostatecznie wpłynęły pieniądze z miasta i udało się podtrzymać piękną tradycję Ruchu Radzionków, jednak stadionu w dalszym ciągu nie było. Pojawił się inwestor, który zlicytował obiekt przy Narutowicza. Po świetnym sezonie Ruch przebojowo wygrał czwartą ligę i zapewnił sobie awans, wiadome jednak było, że trzeba będzie poszukać nowego domu.

Obiecanki cacanki i światełko w tunelu

Poszukiwania tymczasowego boiska zakończyło się z powodzeniem. Komisja licencyjna przyznała zgodę na rozgrywanie meczów rundy jesiennej sezonu 2018/19 na boisku Sokoła Orzech (wieś obok Radzionkowa). Zgoda jest warunkowa, co oznacza stały nadzór nad obiektem i samym klubem. Do Orzecha pojechały fragmenty trybuny ze starego stadionu. Jednak o imponującej frekwencji sprzed lat kibice mogą tylko pomarzyć. Zgodnie ze statusem imprezy masowej, mecze w Orzechu obejrzy maksymalnie 999 osób. Kolejna pozytywna wiadomość – w Radzionkowie wreszcie powstanie pełnowymiarowe boisko. Szkopuł tkwi w tum, że obiekt SMS (Szkoły Mistrzostwa Sportowego), którego budowa ma być ukończona do marca przyszłego roku pomieści zaledwie 532 osoby. W dodatku nawierzchnia będzie sztuczna (to zdecydowanie zmieni specyfikę gry a w upalne dni warunki na nagrzanej murawie sztucznej są okropne). Ale lepszy rydz niż nic. Jeśli chodzi o regulacje finansowe, to spłata zadłużenia jest już w końcowej fazie (wpłacenie ostatniej raty miało nastąpić w przyszłym roku). Prezes Ruchu ogłosił zamknięcie kadry i wszystko zmierzało w dobrym kierunku…

Klub został okradziony – zniknął sprzęt klubowy warty ok. 15 tysięcy złotych. W tej sytuacji prezes Marcin Wąsiak zaapelował o wsparcie i rozważa nawet zwrócenie się do samego prezesa PZPN-u, Zbigniewa Bońka. Pomoc zadeklarował znany bukmacher. Pozostaje tylko wierzyć, że pasmo niepowodzeń  ukształtuje niezłomny charakter, który w odległej perspektywie przywróci Cidry do ekstraklasy.

Brak logiki w oczy kole

A wracając do tematu boiska, po niespełnionych obietnicach cierpliwość kibiców się wyczerpała. Posypały się groźby i obelżywe hasła skierowane do burmistrza i jego popleczników. Na przykład na derbowym meczu z Szombierkami, burmistrza porównano do Kononowicza (oczywista aluzja do programu “nie będzie niczego”). Ciekawy jest fakt, że władze miejskie same sobie przeczą. W 2014 roku powstała strategia rozwoju miasta, która również dotyczy sportu.

[caption id="attachment_2102" align="aligncenter" width="993"] Fragment uchwały z dnia 27 lutego 2014 roku w sprawie strategii rozwoju miasta Radzionków na lata 2014 – 2025. Całość dostępna na stronie Biuletynu Informacji Publicznej miasta Radzionków.[/caption]

Ponad 1/3 ankietowanych wskazała problem związany ze stadionem (w momencie przeprowadzenia badań istniała jeszcze szansa modernizacji obiektu przy Narutowicza). A uwagi związane bezpośrednio ze stadionem zgłoszono aż 17 razy. Oprócz tego miastu o nowym stadionie aktywnie przypominała powstała na facebooku inicjatywa – Stadion dla Cidrów, którą polubiło ponad 1200 osób. Uwzględniając piękną historię i osiągnięcia Ruchu Radzionków władze miejskie jawnie zlekceważyły klub, który jest wizytówką miasta i chyba najbardziej sprzyja promocji (Muzeum Chleba i Centrum Deportacji Górnoślązaków z pewnością przyciągają wielu zainteresowanych, ale pod wpływem sukcesów osoby z odległych rejonów kojarzyły miasteczko dzięki klubowi piłkarskiemu). Po drugie, władza ignoruje potrzeby lokalnej społeczności, która sama nagminnie upominała się o stadion. Pozostaje mieć nadzieję, że Ruch ostatecznie wykaraska się z kłopotów finansowych, a o marzenia o nowoczesnym obiekcie, na miarę sukcesów Ruchu trzeba będzie odłożyć przynajmniej do czasów jesiennych wyborów samorządowych.

Facebook