Der Klassiker o mistrzostwo

Sobotni wieczór w Monachium zapowiada się niezwykle ciekawie. Po raz 121 w historii naprzeciw siebie wybiegną drużyny Bayernu i Borussii Dortmund. Tegoroczne starcie będzie niezwykle ważne w perspektywie walki o mistrzostwo kraju. 

Obie ekipy na wiosnę zawodzą (Bayern pożegnał się z Ligą Mistrzów, Borussii zaś pozostała walka o mistrzostwo kraju). Jednak zważywszy na niewielką różnicę punktową, zniwelowaną przez monachijczyków w drugiej części sezonu trzeba stwierdzić, że pojedynek na Allianz Arena będzie elektryzował od samego początku.

Faworyt z wielkim „ale”

„Bayern jest faworytem, jednak nie należy zapomnieć o meczu z Heidenheim w Pucharze, rozegranym w środku tygodnia. Jest on niezwykle ważny. Po pierwsze Kovac wystawił praktycznie swój najlepszy skład. Obnażył też jeden z problemów monachijczyków – dużo w defensywie będzie zależeć od Niklasa Sule. Jeżeli to nie będzie jego dzień, to współczuję Bayernowi” – mówi Radosław Mitura, twórca profilu HERRadek, na co dzień obserwator niemieckiego futbolu. Sule otrzymał w 12 minucie pucharowego spotkania czerwoną kartkę. Była ona spowodowana błędem Kimmicha, po którym środkowy obrońca drużyny z Bawarii musiał uchronić zespół od straty bramki. Ostatecznie Bayern wygrał 5-4 i awansował do półfinału Pucharu Niemiec.

„Tak naprawdę przewagą Bawarczyków jest słabość Borussii. Patrząc, że na ten moment Dortmund ma problem z obroną – Hakimi wypadł do końca sezonu, Diallo niepewny występu, a Alcacer walczy z czasem – mógłbym powiedzieć, że nie jest to dla nich komfortowa sytuacja” – kontynuuje Mitura. Po stronie gospodarzy z kolei zabraknie Robbena i Tolisso.

Wyrównane armie 

„W przypadku bramkarzy wszystko zależy od formy dnia. Neuer od powrotu po kontuzji nie gra na poziomie, do którego nas przyzwyczaił. Burki jest solidny, ale tylko solidny. Potrafi popełniać błędy decydujące o wyniku spotkania. Tutaj jednoznaczny remis” – tak bramkarzy ocenia Mitura.

Obrona również na korzyść gospodarzy, co brzmi dość absurdalnie. Warto porównać sobie Schmelzera i Alabe oraz Piszczka i Kimmicha. Zdecydowana przewaga monachijczyków na bokach. Jednak środek jest bardziej wyrównany. Duety Zagadou i Akanji kontra Sule i Boateng. Tutaj musi paść remis. Z obu stron znajdziemy zawodników, którzy potrafią popełnić prosty błąd, oraz graczy, którzy mają za nich te błędy naprawić.

„W Dortmundzie Witsel i Delaney w roli cofniętych środkowych pomocników. W Monachium na tyłach widzę Martineza i Thiago, który byłby wysuniętym. Mimo, że Thiago to bardziej ofensywny zawodnik, to jednak tutaj musi się znaleźć. Porównując duety: Martinez kontra Witsel, to punkt dla Dortmundu. Axel to jeden z najlepszych transferów lata. Z drugiej strony Thiago przewyższa umiejętnościami Delaneya. W ofensywie starcie Jamesa Rodrigueza oraz Mario Gotze. Zdecydowanie James, bo jednak jest o klasę wyżej niż Mario, który niedawno przeżywał poważny problem zdrowotny widoczny jeszcze w barwach monachijczyków”.

Jeżeli chodzi o boczne strefy, to rywalizować będą ze sobą duety Coman i Gnabry oraz Sancho wraz z Reusem. Tutaj polot młodego Anglika i w końcu spokojny sezon, praktycznie bez kontuzji Reusa, daje podwójne zwycięstwo Borussii. W pojedynku napastników Lewandowski pokonuje skutecznością Paco Alcacera i w ten sposób wygrywa Bayern.

Starcie podupadłych gigantów

Der Klassiker rozgrzewa emocje w Niemczech. W zasadzie tylko tam. Obecny sezon klubów Bundesligi w Europie podsumował tendencję spadkową. To spotkanie może na nowo odbudować renomę obu ekip. Niech rozpoczną się germańskie igrzyska!

Facebook