Mistrzowie Polski fenomenalnie rozpoczęli sezon. Po zdobyciu Superpucharu w Kaliszu wrócili na Halę Mistrzów, by pokonać przed swoją publicznością Polpharmę Starogard Gdański. Mecz zakończył się wynikiem 110:72, a włocławscy kibice na pewno na długo zapamiętają efektowne zagrania Rottweilerów.

Wyjątkowa oprawa

Anwil nie mógł lepiej zacząć tegorocznych rozgrywek. Włocławianie zagrali w niedzielę pierwszy oficjalny mecz na swojej hali i rozpoczęli od obronienia tytułu. Mistrzowie upamiętnili ten sukces flagą, którą rozwinęli podczas ceremonii przed starciem z Polpharmą.

Włocławski klub kibica również przygotował na tę okazję coś specjalnego. Grupa, znana z najlepszych opraw na polskich halach, zaprezentowała tym razem grafikę nawiązującą do serialu „La casa de papel” z podpisem “Igor Milicić El Profesor”. To nie pierwsza taka akcja w Hali Mistrzów. Fani Anwilu zaskakiwali wymyślnymi oprawami przez cały poprzedni sezon, zwłaszcza w trakcie finałów. Trener Igor Milicić zaskarbił sobie szczególną sympatię kibiców, zdobywając trzy tytuły mistrzowskie (jeden jako zawodnik i dwa jako trener). Jest jedynym szkoleniowcem, któremu udało się obronić złoty medal we Włocławku. Latem był łączony z zagranicznymi klubami, lecz ostatecznie został na Kujawach na piąty rok i tym samym stał się najdłużej urzędującym trenerem w historii klubu.

Przebłyski Polpharmy

Mecz zaczął się od szybkich dwóch trafień gości, którzy w tym sezonie najprawdopodobniej będą walczyć o utrzymanie. Jednak Anwil odpowiedział natychmiastowo i to w prawdziwie mistrzowskim stylu. Ricky Ledo narzucił piłkę nad kosz, a wbiegający ze skrzydła Tony Wroten dobił ją wsadem. W poprzednim sezonie takie akcje kończył Ivan Almeida, lecz włocławianie pokazali, że nie potrzebują El Condora, by latać ponad obręczą. Poza wcześniej wymienioną dwójką na wyróżnienie zasługują również Chase Simon i Rolands Freimanis, którzy dorzucili po kilka oczek w pierwszej części meczu. Rottweilery miały jednak problem ze zbudowaniem bezpiecznej przewagi, ponieważ bardzo skuteczny z dystansu był Kamau Stokes. Nowy rozgrywający Polpharmy od początku spotkania był liderem swojego zespołu. Świetne wejście z ławki zaliczył Carl Engstrom, który wykorzystywał swoje warunki fizyczne (216 cm wzrostu) do walki pod koszem. Taktycznie zdecydowanie lepiej prezentowali się gospodarze, gdzie punktowało więcej zawodników i to oni prowadzili po pierwszej kwarcie 35:24.

W drugiej części zespół ze Starogardu wciąż polegał na grze swoich dwóch liderów. Szczególnie wyróżniał się Szwed, który dostał więcej minut, co poskutkowało kilkoma dodatkowymi punktami. Największym problemem Anwilu były szybko złapane 3 faule przez Wrotena. Na pozycji rozgrywającego zastąpił go jednak Dowe, który również nieźle się zaprezentował i zdobył do przerwy 11 punktów. Dużo korzyści włocławianom przyniosła obrona na całym boisku. W ten sposób sprowokowali na przykład błąd 5 sekund gości. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 56:42, a najlepiej punktującym graczem był Stokes.

Anwil show

Jak przez pierwsze 20 minut Rottweilery przeważały, tak w 3 kwarcie dokonały pogromu. Obrona strefami odcięła rywalom możliwość grania pod kosz, a każdy przechwyt Anwilu skutkował szybką kontrą. Polpharma widocznie odstawała od gospodarzy pod względem tempa gry. Trio Wroten-Simon-Ledo karciło przeciwników rzutami z dystansu. W drużynie ze Stargardu najbardziej zawodził Darnell Edge, który nie stanowił żadnego zagrożenia i w całym meczu trafił tylko raz. Tę część Anwil wygrał 31:9 i prowadził już prawie czterdziestoma punktami!

Ostatnie 10 minut również nie zaczęło się po myśli gości. Po faulu Kołodzieja, Michał Sokołowski dostał 3 rzuty osobiste i wykorzystał je wszystkie. Anwil już wyraźnie odpuścił i zaczął grać efektowne akcje. W połowie ostatniej kwarty Tony Wroten wbiegł po skrzydle i wsadził piłkę do kosza, zdobywając tym samym setny punkt dla swojego zespołu. Na dwie minuty przed końcem spotkania Igor Milicić ściągnął najlepszych zawodników i dał szansę na grę juniorom – Adamowi Piątkowi i Oliwierowi Bednarkowi. Ten drugi zanotował ładną asystę przy trafieniu Milana Milovanovicia. Mecz zakończył się wynikiem 110:72.

Nowi liderzy

W ekipie Marcina Lichtańskiego tylko trzech zawodników zdobyło więcej niż 10 punktów. Najlepszym zawodnikiem był Kamau Stokes, lecz w drugiej połowie zaprezentował się znacznie gorzej niż na początku spotkania. 12 punktów zdobył debiutujący w EBL podkoszowy – Carl Engstrom. Szwed miał stuprocentową skuteczność z gry!

Dla włocławian najwięcej punktów rzucił Chase Simon – 21. Dwucyfrową zdobycz zanotowało jednak aż 7 zawodników. Trzech z nich zdobyło double-double – Ricky Ledo (12 punktów, 10 asyst), Rolands Freimanis (15 punktów, 10 zbiórek) i Milan Milovanović (12 punktów, 12 zbiórek). Najlepiej zaprezentował się Tony Wroten. Poza świetnymi statystykami może pochwalić się przede wszystkim bardzo widowiskowymi akcjami.

***

Anwil Włocławek – Polpharma Starogard Gdański 110:72 (35:24, 21:18, 31:9, 23:21)

Anwil Włocławek: Chase Simon 21, Rolands Freimainis 15, Michał Sokołowski 14, Ricky Ledo 12, Tony Wroten 12, Milan Milovanović 12, Chris Dowe 11, Jakub Karolak 7, Krzysztof Sulima 6, Igor Wadowski 0, Adam Piątek 0, Oliwier Bednarek 0
Trener: Igor Milicić

Polpharma Starogard Gdański: Kamau Stokes 25, Carl Engstrom 12, Maciej Bojanowski 12, Michał Kołodziej 8, Daniel Gołębiowski 6, Isaiah Wilkins 4, Darnell Edge 2, Aleksander Załucki 2, Brett Prahl 1, Paweł Dzierżak 0, Jakub Motylewski 0
Trener: Marcin Lichtański

Zawodnik meczu: Tony Wroten

Fot. Sylwia Kwiatkowska