Francja – Belgia. Nie takie diabły straszne jak je malują

Francja – Belgia. Nie take diabły straszne jak je malują

Francja w euforii! W meczu Francja – Belgia to podopieczni Deschampa okazali się lepsi i są w finale mistrzostw świata, a to wszystko po zaledwie jednym golu Samuela Umtitiego. Po raz kolejny na tych mistrzostwach „Trójkolorowi” nie tracą bramki, a co najważniejsze zdobywają bramkę dającą im awans oraz szansę na drugi w historii triumf w mistrzostwach świata.
Cały mecz był bardzo wyrównany i już od pierwszych minut można było odnieść wrażenie, że obie drużyny czekają aż któraś z nich pierwsza popełni błąd. W pierwszej połowie żadna z ekip nie potrafiła wykończyć stwarzanych sytuacji. Po belgijskiej stronie główną siłą napędową był Eden Hazard. Zawodnik Chelsea z niezwykłą lekkością poruszał się między rywalami, stwarzając coraz groźniejsze sytuacje. Po jednej z jego akcji swoimi umiejętnościami musiał popisać się Hugo Lloris, ten jednak spisał się bez zarzutu. Kapitan reprezentacji Francji miał okazję wykazać się jeszcze raz kiedy obronił strzał Alderweirelda.
https://twitter.com/equipedefrance
Trójkolorowi” nie pozostawali dłużni i również stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Najlepszą miał Pavard, który po świetnym podaniu Mbappe stanął oko w oko z Courtoisem. Bramkarz Belgów okazał się jednak lepszy i piłka po jego interwencji piłka opuściła boisko przez linię boczną. Jednak nie tylko bramkarze byli zaporami nie do przejścia w swoich drużynach. Po obu stronach barykady świetnie spisywali się gracze drugiej linii. Zarówno Witsel jak i Fellaini dobrze powstrzymywali ataki przeciwników, ale prawdziwą gwiazdą był Kante. Zawodnik Chelsea wyrastał spod ziemi, jak to zwykle ma w zwyczaju i stanowił barykadę nie do przejścia.
https://twitter.com/brfootball
Po przerwie mocniej zaatakowali podopieczni trenera Deschampa, ale tak jak w pierwszej połowie brakowało wykończenia akcji. Jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić na tych mistrzostwach jeśli nie idzie z gry trzeba spróbować ze stałego fragmentu gry. Tak się też stało w 51 minucie kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową do siatki wpakował Samuel Umtiti. Obrońca strzelający bramkę po rzucie rożnym i wprowadzający swoją reprezentację do finału mistrzostw świata to najlepsze podsumowanie mundialu, w którym najwięcej bramek pada właśnie po rzutach rożnych, karnych lub wolnych.
Niedługo po golu dla Francji błysnął Mbappe, który zabawił się z obrońcami „Czerwonych Diabłów”, a następnie podał piłkę piętą do wchodzącego w pole karne Griezmanna, ten jednak nie zdołał tego wykorzystać. Po utracie bramki selekcjoner Belgów próbował jakoś zmienić grę swoich podopiecznych, wprowadzając do gry wypoczętych zawodników. Wysłał na boisko Mertensa, który zmienił Dembele, ale również skrzydłowy Napoli nie potrafił poprowadzić Belgów do finału.
https://twitter.com/equipedefrance
Les bleus” wykazali się spokojem oraz solidną grą w defensywie dając Belgom możliwie jak najmniej szans na zdobycie bramki oraz wykorzystali swoją sytuację. W efekcie czego po 90 minutach na tablicy wyników w Sankt Petersburgu widniał wynik 1:0, premiujący reprezentację Francji do gry w finale Mistrzostw Świata w Rosji.

Francja – Belgia 1:0

Bramki: 1:0Umtiti 51′,

Francja: Lloris – Pavard, Varane, Umtiti, Hernandez – Pogba, Kante – Mbappe, Griezmann, Matuidi – Giroud

Belgia: Courtois – Alderweireld, Kompany, Vertonghen – Dembele, Fellaini, Witsel, Chadli – De Bruyne, Lukaku, Hazard

Żółte kartki: Hazard 63′ (Belgia), Alderweireld 71′ (Belgia), Kante 87′ (Francja), Mbappe 93′ (Francja), Vertonghen 94 (Belgia).

Sędzia: Andres Cunha

Foto: https://twitter.com/equipedefrance, https://twitter.com/brfootball

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook