W hicie sobotnich spotkań PKO Ekstraklasy mistrz Polski podejmował na własnym stadionie Lecha Poznań.

Mistrz pokazuje klasę

Tylko 6 minut potrzebował Piast, aby objąć prowadzenie. Centra z lewej stron Badii została wykorzystana przez Felixa. Lech musiał gonić wynik. Dwie minuty później Kirkeskov zdobył gola, jednak sędzia Kwiatkowski bramki nie uznał – spalony pozbawił gospodarzy podwyższenia wyniku.

Lech zareagował. W 12 minucie po rzucie rożnym słupek uratował Placha i całe Gliwice. Lech zaczął naciskać Piasta. Kilka minut później uderzenie z rzutu wolnego odbił Plach. Mecz w Gliwicach mógł się podobać postronnemu kibicowi. Dużo akcji w dobrym tempie. Obie drużyny nie próżnowały. Piast jednak przeważał. W 31 minucie Kirkeskov mógł zdobyć bramkę, jednak niecelnie uderzył głową. Podobnie do Duńczyka zachował się Parzyszek.

Lech nie potrafił zbyt dobrze rozgrywać akcji w tym spotkaniu. Zbyt wolne akcje kończyły się stratami. Goście schodzili ze stratą tylko jednej bramki. To i tak najniższy wymiar kary, jaki mogli dostać zawodnicy Kolejorza. Pod koniec pierwszej połowy kapitalnie interweniował bramkarz Lecha, van der Hart.

Huk czerwieni

Druga połowa rozpoczęła się spokojnie. Dopiero po dziesięciu minutach Piast mocniej przycisnął poznaniaków, jednak na posterunku był van der Hart (choć w jednej sytuacji popełnił błąd, który mógł kosztować Lecha stratę drugiego gola).

Lech też miał swoją sytuację, ale Plach zatrzymał uderzenie Puchacza z 16 metra. Zmiany nie zmieniły obrazu gry. Dalej to Piast był lepszym zespołem, nie pozwolili na zbyt wiele Lechowi, który bił głową w gliwicki mur. Do czasu.

Fatalny błąd w środku pola Piasta. Piłkę przejął Jóźwiak. Jego rajd zatrzymał faulem Huk. Sędzia Kwiatkowski nie miał wątpliwości i wyciągnął kartkę koloru czerwonego. Debiut w PKO Ekstraklasie nie był szczęśliwy dla Słowaka wykupionego przez Piasta z Dunajskiej Stredy. Chwilę później na murawie pojawił się Byrtek, który miał załatać dziurę po Huku. Z kolei w drużynie Lecha na murawie pojawił się wypożyczony w poprzedniej rundzie do Piasta Tomczyk. Nikt na stadionie w Gliwicach nie spodziewał się, że chwilę po wejściu napastnika Lecha stanie się dramat.

Bo to właśnie on doprowadził do wyrównania. Doskonałe prostopadłe podanie kapitana Lecha, Jevticia wykorzystał Tomczyk, uderzając w Placha, a piłka odbita od nóg bramkarza Piasta wpadła do bramki.

Piast kończył mecz w 10, jednak Aquino z powodu kontuzji nie był w stanie grać na najwyższych obrotach. Stał się statystą. Lech z kolei korzystał z problemów Piasta i dalej nacierał. Makuszewski uderzył, jednak Plach znów był górą. Piast musiał się bronić, sędzia Kwiatkowski doliczył jeszcze 5 minut do całości czasu spotkania. Lechici nie odpuszczali, próbowali atakować, centrować na pole karne, ale nic to im nie dało. Tomczyk uratował punkt Lechowi.

***

Ocena Meczu: 5

Piast Gliwice – Lech Poznań 1-1 (1-0)

6′ Felix (Badia) – 82′ Tomczyk (Jevtić)

Żółte kartki: 74′ Felix, 90+3′ Dziczek – 66′ Muhar

Czerwona kartka: 77′ Huk

Piast: Plach, Mokwa, Korun, Huk, Kirkeskov, Dziczek, Sokołowski, Valencia (72′ Konczkowski), Badia (79′ Byrtek), Felix,  Parzyszek (68′ Aquino); Trener: Waldemar Fornalik

Lech: van der Hart, Gumny, Rogne, Crnomarković, Kostewycz, Jóźwiak, Muhar (78′ Tomczyk), Tiba, Puchacz (63′ Makuszewski), Jevtić, Amaral (72′ Zhamaletdinov); Trener: Dariusz Żuraw

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (5)

Zawodnik meczu: Piotr Tomczyk

Facebook