Dziś Łukasz Piszczek poinformował o tym, że kończy karierę reprezentacyjną. 11 lat, 65 występów, cztery turnieje rangi mistrzowskiej i coś czego nie da się policzyć – wielkie uznanie kibiców. 33 – latek zostanie zapamiętany na długo.

Osobą która najmocniej przeżyła mistrzostwa świata jest Łukasz Piszczek. Jesteśmy w kontakcie, mocno na niego liczę – mówił Jerzy Brzęczek na swojej pierwszej konferencji prasowej. O tej decyzji spekulowano jeszcze przed mundialem w Rosji. Dziś stała się faktem. Z jednej strony, zwyczajnie szkoda, że tak klasowy zawodnik żegna się się z grą w reprezentacji. Z drugiej, należy uszanować taką decyzję. Łukasz Piszczek zdecydował, że już nie będzie mógł dawać z siebie wszystkiego, co najlepsze. Swoimi występami przez ponad dekadę udowodnił, że warto mu zaufać – również w tej kwestii.

Debiut jako pomocnik, debiutancki gol jako obrońca

Łukasz Piszczek zadebiutował w reprezentacji Polski podczas meczu z Estonią w 2007 roku, wygranym 4:0. Zmienił Jakuba Wawrzyniaka w 61. minucie meczu – wówczas występował w kadrze już nie jako napastnik (na tej pozycji grał w latach 2004 – 2007 w Zagłębiu Lubin), ale jeszcze jako boczny pomocnik. To, że Łukasz Piszczek stał się najlepszym polskim prawym obrońcą ostatnich lat, kibice zawdzięczają Lucienowi Favre’owi, który, jako trener Herthy Berlin zaczął go ustawiać właśnie na tej pozycji. Od przyszłego sezonu będą pracować razem w Borussii Dortmund, z którą Łukasz związany jest kontraktem do końca 2020 roku.

Debiutanckie trafienie w kadrze Łukasz Piszczek zaliczył już w roli prawego defensora. Porażka z Ukrainą 1:3 sprawiła, że reprezentacja Polski musiała grać jesienią 2013 roku mecze “o wszystko” i ostatecznie nie zdołała awansować na mundial w RPA. Akcja z metką “made in Dortmund” była – parafrazując powiedzenie – łyżką miodu w beczce dziegciu.

Cztery najważniejsze imprezy w barwach biało – czerwonych, jakie rozegrał popularny “Piszczu” to Mistrzostwa Europy 2008, 2012 oraz 2016 i zakończony niedawno mundial w Rosji. W opinii ekspertów najgorsze spotkania w reprezentacji Polski rozegrał właśnie na rosyjskich boiskach. To jednak tylko łyżka dziegciu w beczce miodu. Miejmy nadzieję, że zostanie mu zorganizowany mecz pożegnalny. Kto wie, może jedną połowę rozegra jako boczny pomocnik/ napastnik, a drugą jako obrońca?

Łukasz Piszczek był bardzo ważną postacią wewnątrz grupy kadrowiczów – bardzo doświadczony zawodnik, który świetnie rozumiał zamiary taktyczne trenerów, określany zwykle słowem “profesjonalista”. Świetnie rozumiał się na boisku z Kubą Błaszczykowskim oraz kolegami z bloku defensywnego. Reprezentacja Polski z pewnością traci niezwykle ważną postać. Miejmy jednak nadzieję, że Łukasz Piszczek zdołał “wychować” podczas zgrupowań swojego następcę – Bartosza Bereszyńskiego.