Najlepsze transfery EBL – Polacy

Z początkiem sierpnia rozpoczął się ostatni etap wyścigu zbrojeń w EBL. Widzimy już, że po zmianie przepisów zmaleje rola polskich zawodników. Nie ma już żadnych regulacji mówiących, jakiej narodowości mają być koszykarze na parkiecie. Przez to może dojść nawet do tego, że w wyjściowych składach niektórych zespołów będą sami obcokrajowcy. Warto jednak pamiętać, że kluby mogą mieć maksymalnie 5-6 graczy z zagranicy (sześciu tylko, gdy zespół gra w rozgrywkach europejskich). To sprawia, że drużyny rywalizujące o najwyższe cele muszą dysponować dobrą polską rotacją. W tym zestawieniu prezentujemy nasz ranking dziesięciu najlepszych polskich transferów.

10. Tomasz Śnieg

Nasz ranking rozpoczyna Tomasz Śnieg. Rozgrywający w poprzednim sezonie pełnił przeważnie rolę zmiennika Roba Lowery’ego w Polskim Cukrze. Ze swoich zadań wywiązywał się świetnie, zdobywając 7,4 punktu na mecz. Jego największą wadą jest nieumiejętność rzucania z dystansu. Jeśli nie poprawi tego elementu, z pewnością utrudni mu to walkę o większą rolę w nowym zespole. W tym sezonie zobaczymy go w barwach PGE Spójni Stargard, która bardzo wzmacnia się na polskim rynku.

9. Adam Hrycaniuk

Po sześciu latach spędzonych w Stelmecie Adam Hrycaniuk wraca do Gdyni. Center, który jest etatowym kadrowiczem Mike’a Tylora w Arce zastąpi Adama Łapetę. Nie jest to duża zmiana, ponieważ obaj zawodnicy są typowymi atletycznymi podkoszowymi. W ostatnim sezonie „wykręcali” również podobne statystyki. Jako ciekawostkę można dodać, że Hrycaniuk miał w Zielonej Górze 100% skuteczności za 3 punkty. Głównie dlatego, że z dystansu próbował rzucić… tylko raz. W najbliższym czasie chyba nie powtórzy tego numeru.

8. Krzysztof Sulima

Na ósme miejsce trafił kolejny reprezentant Polski – Krzysztof Sulima. Silny skrzydłowy od dwóch lat pełnił w Twardych Piernikach rolę zmiennika. Nic dziwnego, że zdecydował się na transfer. Popularny „Żubr” zostaje w Kujawsko-Pomorskiem, tylko zamienia Toruń na Włocławek. Z Anwilem mierzył się w tegorocznych finałach i zaskoczył dobrą skutecznością z dystansu. Ten element jest bardzo istotny dla Igora Milicicia. Sulima jest na ten moment jedynym zawodnikiem na pozycji „numer 4” w zespole mistrza Polski, lecz wiemy, że planują oni kolejne wzmocnienia pod koszem.

7. Kacper Młynarski

27-letni zawodnik od nowego sezonu będzie grał dla Spójni Stargard. Ostatnim klubem Kacpra była Polpharma, w której notował średnio 10,8 punktu oraz 4,9 zbiórki na mecz. Młynarski, mimo młodego wieku, jest w polskiej lidze doświadczonym skrzydłowym. W przeszłości grał w: Siarce Tarnobrzeg (2015/16), Anwilu Włocławek (2016/17), AZS-ie Koszalin (2017/18) i we wcześniej wspomnianej Polpharmie Starogard Gdański (2018/19). Tylko w stolicy Kujaw nie odgrywał większej roli. W pozostałych klubach szybko stawał się ważną postacią, na co na pewno liczą również w Stargardzie.

6. Mateusz Kostrzewski

Rok temu przejście Kostrzewskiego do Anwilu Włocławek zostało okrzyknięte jednym z największych transferów okienka. Skrzydłowy dołączył do „Rottweilerów”, będąc w znakomitej formie po zdobyciu wicemistrzostwa Polski. Na Kujawach jednak nie sprostał oczekiwaniom i pożegnał się z zespołem już zimą. Zdecydował się na powrót do Ostrowa Wielkopolskiego, co okazało się dobrą decyzją. Ze Stalą zdobył Puchar Polski, a sam został wyróżniony tytułem MVP turnieju. To był jego najlepszy okres w całym sezonie. Później niestety grał gorzej i nie aspirował już do bycia liderem zespołu z Ostrowa. Mimo to notował przyzwoite statystyki (10,1 punktu na mecz). Od nowego sezonu będzie grał w barwach Spójni Stargard, razem z wyżej wymienionymi Śniegiem i Młynarskim.

5. Michał Chyliński

Michał Chyliński od wielu lat występuje w klubach z czołówki EBL i jest jednym z najlepiej rzucających Polaków w lidze. Grał dla takich zespołów jak Turów Zgorzelec, Anwil Włocławek czy Stal Ostrów Wielkopolski. Największe osiągnięcia miał z tym pierwszym. W Zgorzelcu zdobył mistrzostwo i trzykrotnie wicemistrzostwo Polski. Miniony sezon był indywidualnie jednym z najlepszych (a może nawet najlepszym) w jego karierze. Rzucał średnio 13,5 punktu na mecz, przy fenomenalnej skuteczności z dystansu – 43%. Teraz ponownie zagra w swoim rodzinnym mieście – Bydgoszczy. Z wracającą do ligi Astorią podpisał aż 3-letni kontrakt!

4. Jakub Karolak

Poprzedni sezon z pewnością zapadnie w pamięć również Kubie Karolakowi. Zawodnik Legii był nie tylko jednym z liderów swojego zespołu, ale też jednym z najlepszych Polaków w lidze. Już na początku swojej kariery w Turowie pokazywał, że jest bardzo utalentowanym zawodnikiem. Potem potwierdzał to w Sopocie i w Warszawie. Rzucający obrońca szczególnie zabłysnął podczas play-offów, grając przeciwko Arce Gdynia. Legia była blisko awansu, a Karolak w dwóch meczach przekroczył granicę 30 oczek! W całym sezonie zdobywał średnio 14,9 punktu na mecz. Teraz przenosi się ze stolicy Mazowsza do stolicy Kujaw. W Anwilu wiążą z nim ogromne nadzieje, jednak o miejsce w składzie będzie musiał rywalizować z Chasem Simonem.

3. Jakub Schenk

Jakub Schenk to kolejny zawodnik, o którym można powiedzieć, że zagrał sezon życia. Rozgrywający, przychodząc do Szczecina, miał być zaledwie zmiennikiem. Z czasem grał coraz lepiej, aż wywalczył miejsce w pierwszym składzie. Nie zwalniał tempa, świetnie rzucał (ponad 12 punktów/mecz), ale przede wszystkim rozdawał wiele podań (ponad 5 asyst/mecz). Podczas gali na zakończenie sezonu został wyróżniony nagrodą za największy postęp. 25-latek będzie teraz występował w zespole Polskiego Cukru. To dotychczas jedyny transfer drużyny z Torunia.

2. Mathieu Wojciechowski

To był pierwszy sezon Wojciechowskiego w EBL. W poprzednich latach występował między innymi we Francji. Jego przyjście było wielką niewiadomą, jednak on od początku prezentował doskonałą formę. Pokazał, że zasługuje na powołanie do reprezentacji. Obecnie przebywa na zgrupowaniu kadry i bardzo możliwe, że pojedzie na Mistrzostwa Świata do Chin. Skrzydłowy rzucał w Dąbrowie ponad 13 oczek na mecz i był kluczowym zawodnikiem Jacka Winnickiego. Po zakończeniu sezonu deklarował, że chce zagrać w którymś z zespołów z top4. Ostatecznie obrał dość niespodziewany kierunek i wylądował w beniaminku – Śląsku Wrocław. Zespół już powoli zamyka skład, a Wojciechowski jest jego najjaśniejszym punktem.

1. Michał Sokołowski

Tego zawodnika chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Reprezentant Polski, najlepszy Polak w lidze w ostatnich dwóch sezonach, lider Rosy Radom, a potem Stelmetu Zielona Góra, wicemistrz Polski, zdobywca Pucharu i Superpucharu. Osiągnięcia Michała Sokołowskiego można by wymieniać jeszcze bardzo długo. Wśród nich brakuje tylko mistrzostwa, o które w tym roku powalczy. Na początku lipca Stelmet rozwiązał z nim umowę ze względu na problemy finansowe. Skrzydłowy po 5 latach wraca do Włocławka, gdzie zaczęła się jego przygoda z ligą. To dość nieoczekiwany obrót spraw, ponieważ sam Michał przekonywał jeszcze niecały miesiąc temu, że chce wyjechać za granicę. Powrót do Anwilu określił jako mało prawdopodobny. Nie wiemy, jakie warunki zaproponowano mu na Kujawach, jednak z pewnością dostał gwiazdorski kontrakt. Ściągnięcie Sokołowskiego było priorytetem dla trenera Igora Milicicia. Mniej do tego transferu są przekonani kibice, którzy zarzucają zawodnikowi brak przywiązania do barw. Michał swoją wartość będzie musiał udowodnić na boisku, na początku w Chinach, a potem w Hali Mistrzów.

Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook