Sądne dni w Madrycie. Ostatni mecz Zidane?

Zidane

El Clasico może być ostatnim meczem Zidane w roli trenera Królewskich. Po fatalnym meczu z Cadiz w lidze i porażce z rezerwowym składem Szachtara Donieck w Champions League w Madrycie zaczęto bić na alarm. Zespół wygląda na boisku bardzo słabo, za co zapłacić głową może trener.

Zidane został bardzo mocno skrytykowany przez hiszpańskie media po tym, jaki skład posłał do boju na środowy mecz w Lidze Mistrzów. Francuz chciał dać odpocząć przed starciem z FC Barceloną Karimowi Benzemie, Toniemu Krossowi, Isco i Viniciusowi Juniorowi. Zamiast zwycięstwa Real jednak przegrał 3:2. Kibiców rozwścieczyła postawa swoich piłkarzy, ale trudno się im dziwić. Na boisku najlepszy był bramkarz, który uchronił Królewskich przed blamażem.

Młodzi nie dają rady

Problemem Realu jest także brak formy podstawowych zawodników. Varane, Marcelo czy Isco nadal są pierwszymi wyborami Zidane, a ich forma jest słaba. Kibice Królewskich twierdzą, że Zidane foruje swoich żołnierzy. Jeśli jednak spojrzymy na grę młodych zawodników takich jak Jović czy Rodrygo, widzimy, że nie są oni jeszcze gotowi do odgrywania głównej roli na boisku. Zidane uspokaja – „Wierzę w tych piłkarzy. Dziś widać ciemność, ale jutro wyjdzie słońce. Zachowajmy spokój”.

Kapitan Ramos

Real w ubiegłorocznych rozgrywkach bardzo dobrze grał w defensywie. Po tym zespole nie ma już śladu. Wystarczy brak Sergio Ramosa i obrona Królewskich wygląda jak dziurawy ser. Zidane, choć dla Realu zrobił mnóstwo, wie, że w tak ogromnym przedsiębiorstwie nie będzie pracował za zasługi. Najbliższe mecze z FC Barceloną i Borussią Moenchengladbach zadecydują o przyszłości Francuza. Jeśli Zidane przegra oba, to według hiszpańskich mediów zostanie zwolniony.

Znamy następcę?

Hiszpańscy dziennikarze twierdzą, że Florentino Perez ma już nawet listę gotowych trenerów, którzy mogliby Zidane zastąpić. Wybór odbędzie się pomiędzy Mauricio Pochettino i legendą klubu z Madrytu – Raulem. Według bukmacherów faworytem na to stanowisko jest Argentyńczyk. Real próbował ściągnąć Pochettino bezskutecznie już rok temu. Teraz może być inaczej. Sam Argentyńczyk przyznał, że praca w Madrycie byłaby dla niego spełnieniem marzeń.

Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook