Pewne zwycięstwo na początek Mistrzostw Europy

Żródło: Polska Siatkówka

Żródło: Polska Siatkówka

 

Biało-Czerwone rozpoczęły swoją walkę w Mistrzostwach Europy od pewnego zwycięstwa. W łódzkiej Atlas Arenie Polki pokonały Słowenki 3:0.

Polki przystąpiły do pierwszego meczu w tegorocznych Mistrzostwach Europy w roli faworytek. Biało-Czerwone rozegrają mecze w łódzkiej Atlas Arenie, z którą mogą mieć dobre wspomnienia, bowiem zdobyły tutaj swój ostatni medal na imprezie rangi mistrzowskiej. 10 lat temu mogliśmy cieszyć się z brązowego medalu Mistrzostw Europy. Ten sukces może pamiętać jedna reprezentantka, które występuje na tegorocznych Mistrzostwach Europy: Paulina Maj-Erdwart. Czy i tym razem Łódź będzie szczęśliwa?

Idealny początek

Swoją grą w pierwszej fazie pierwszego seta potwierdziły swoje umiejętności. Dzięki dobrym zagrywkom oraz skutecznej grze w bloku wyszły na prowadzenie (8:3). Słowenki również przysporzyły Polkom problemów w przyjęciu i bardzo szybko udało się im odrobić trzy punkty straty (8:6). Kolejna seria powiększania przewagi Polek miała miejsce przy zagrywce Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej, która sprawiła dużo trudności Słowenkom (16:8). Do końca seta Polki utrzymały bardzo wysokie prowadzenie i finalnie wygrały pierwszą partię 13-punktową przewagą oraz blokiem na Słowenkach (25:12).

Zacięta walka

Po bardzo pewnie wygranym pierwszym secie, druga partia rozpoczęła się od zaciętej walki. Żadna z drużyn nie mogła osiągnąć znaczącej przewagi. Polki musiały wykonać wiele pracy, aby skończyć swoje akcje. Gra punkt za punkt miała miejsce do stanu 12:12, Polkom udało się wtedy odskoczyć na 2 punkty (14:12). Biało-Czerwone w drugiej fazie seta zaczęły budować większą przewagę. Pozwoliło to na zdobycie czteropunktowej przewagi (21:17). Wszystko szło w dobrym kierunku, ale Słowenki nie poddały się i zmniejszyły przewagę (21:20). Magdalena Stysiak zakończyła tego seta atakiem po skosie (25:22).

Potwierdzenie przewagi

Trzeci set rozpoczął się od ataku Malwiny Smarzek-Godek (1:0). Tym razem Polki znacznie lepiej rozpoczęły seta i już na początku zbudowały solidną przewagę (5:1). Polki wróciły do skutecznej gry z pierwszego seta i to one dyktowały warunki. Świetnie w polu zagrywki prezentowała się Agnieszka Kąkolewska, która utrudniała przyjęcie rywalkom (10:3). W tej partii to Słowenki miały problem ze skończeniem swoich akcji, niezbyt dobrze radziły sobie także w przyjęciu. Nie do zatrzymania w naszej drużynie była Malwina Smarzek-Godek, która kończyła swoje ataki (19:13). Nasza atakująca do punktów zdobytych atakiem dołączyła punkt zdobyty z zagrywki (22:16). Nasze reprezentantki zapewniły nam dużo emocji w samej końcówce partii. Wszystko zmierzało ku pewnemu zwycięstwu, Joanna Wołosz skończyła przechodząca piłkę na miarę 24 punktu. Polki potrzebowały pięciu piłek meczowych do skończenia tego spotkania (25:23).

W pozostałych spotkaniach w „polskiej” grupie B Włoszki wygrały z Portugalkami 3:0, a reprezentacja Belgii równie łatwo pokonała Ukrainę 3:0. 

Następny mecz Polki rozegrają w sobotę (24.08), a ich rywalkami będą reprezentantki Portugalii. 

Polska – Słowenia 3:0 (25:12, 25:22, 25:23)

Polska: Grajber, Kąkolewska, Efimienko-Młotkowska, Wołosz, Mędrzyk, Smarzek-Godek,  Stenzel (libero) oraz  Maj-Erwardt, Kowalewska, Alagierska, Stysiak, Wójcik

Słowenia:  Mori, Grudina, Vovk, Mlakar, Scuka, Planinsec, Janezić (libero) oraz Mikl, Najdic, Erzen, Potokar, Zdovc

Facebook