Pierwsze zwycięstwo Polek w Lidze Narodów. Polska – Włochy 3:2

Polska reprezentacja w piłce siatkowej kobiet ma za sobą swój drugi mecz w Lidze Narodów. W Lincoln Polki wygrały z Włoszkami 3:2 (21:25, 25:14, 19:25, 25:17, 15:12) i mają na swoim koncie pierwsze punkty.

Na samym początku rywalizacja była niesamowicie wyrównana. Zespoły remisowały ze sobą przy stanie 10:10 i 13:13, ale w następnych akcjach to Włoszki zaczęły narzucać rytm grze i prowadziły już 20:16. W tamtym momencie trener polskiej kadry Jacek Nawrocki poprosił o przerwę, po której Polki odrobiły straty i doprowadziły do remisu po 21. Niestety potem już do końca seta nie zdołały zdobyć ani jednego punktu i przegrały 21:25.

W kolejnej odsłonie powtórzyła się sytuacja z pierwszej partii. Włoszki i Polki grały punkt za punkt, po czym na prowadzenie zaczęły wychodzić tym razem siatkarki biało-czerwonych. W ich drużynie bardzo dobrze funkcjonował przede wszystkim blok (w całym meczu zablokowały swoje rywalki aż 18 razy!). Podopieczne trenera Nawrockiego tylko zwiększały swoją przewagę nad przeciwniczkami, bo od remisu 10:10 zaliczyły wspaniałą serię i po kilkunastu minutach prowadziły już 18:10. Swojego prowadzenia nie oddały do końca i pewnie wygrały 25:14. W całym meczu było już 1:1.

W pierwszych kilku minutach trzeciego seta reprezentantki Polski wyraźnie próbowały powtórzyć sytuację z poprzedniej partii, jednak Włoszki deptały im po piętach i nie pozwoliły wyjść na większe prowadzenie. Sytuacja potem nieco się zmieniła i to trójkolorowe były cały czas o kilka punktów do przodu, podczas gdy nasze zawodniczki zatraciły całkowicie siły. Ostatecznie Włoszki zwyciężyły nad biało-czerwonymi 25:19.

Czwarty set był powrotem do lepszej gry polskich kadrowiczek. Znów punktowała Smarzek (w całym meczu zdobyła łącznie aż 28 punktów) i pod jej wodzą siatkarki zwyciężyły 25:17. Szczęście dopisywało Polkom również w tie-breaku. Dokładając do niego dobrą grę zawodniczek, po kilku akcjach ostatniego seta prowadziły ze sporą przewagą 7:1. Niestety nie udało im się utrzymać tak dużej przewagi i na time out schodziły wygrywając już tylko 8:6. W samej końcówce zachowały jednak zimną krew, co dało im pierwsze zwycięstwo w Lidze Narodów.

Kolejny mecz Polek już dziś o tej samej porze, czyli o 23:50 czasu polskiego. Ich przeciwniczkami będą Turczynki, które swój mecz z zawodniczkami USA wygrały w tie-breaku. Przed naszymi siatkarkami bardzo trudne zadanie.

fot. http://www.volleyball.world

Facebook