Kiedy zostały postawione granice w piłce nożnej? Od kiedy Mistrzostwa Świata nie są sobie równe? Od kiedy złoty medal ma różne oblicza? Powstało wiele gałęzi piłki nożnej, jedną z nich jest futsal, czy gra w sześcioosobowym składzie, jednak coraz częściej są to sporty niszowe. Dlaczego? Przecież to nadal piłka nożna.

Futsal, nowa nazwa piłki nożnej halowej pięcioosobowej. Minifutbol, piłka nożna sześcioosobowa. Czy gra się inaczej? Czy zawodnicy w ekstraklasie używają innych technik czy ruchów? W tradycyjnej piłce nożnej jest coraz ciaśniej. Coraz częściej naprawdę zdolni zawodnicy zamiatani są pod dywan i tylko nielicznym udaje się wyjść z cienia. Nie każdy ma tyle szczęścia co Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny, czy Grzegorz Krychowiak. Polski rynek, choć wciąż pozostawiający wiele do życzenia, bo nie oszukujmy się – w naszym kraju piłka nożna (tradycyjna) pomimo ogromnej popularności, można powiedzieć, że nie jest u szczytu swojej formy, ma bardzo mało miejsca w wąskim składzie „wybrańców”.

Z odsieczą przychodzą odgałęzienia tradycyjnej piłki nożnej, takie jak futsal, czy minifutbol. Problem polega na tym, że pomimo ogromnych sukcesów, jakie odnosimy jako reprezentacja  w tych dyscyplinach, dalej są to sporty omijane szerokim łukiem przez media, ale także przez PZPN. Wielu młodych piłkarzy ucieka się w te rejony piłki nożnej, żeby móc zaistnieć i pokazać swój talent, bo w ekstraklasie nie ma dla nich miejsca, a potem zostają Wicemistrzami Świata.

Kamil Kucharski, młody Wicemistrz Świata z reprezentacją sześcioosobową. Pochodzi z niewielkiego miasta, Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie jako mały chłopiec zaczynał swoją piłkarską przygodę w lokalnych klubach. Na początku swojej kariery uprawiał tradycyjną, jedenastoosobową piłkę nożną. Odnosił sukcesy, jeździł na testy do drużyn ekstraklasy. W pewnym momencie jego kariera stanęła w miejscu, a talent zaczął się marnować. Kilka lat temu zaczął uprawiać futsal, co przyniosło niespodziewane efekty.  W październiku wrócił z Mistrzostw Świata, to był jego debiut i od razu odniósł ogromny sukces. Zapytany o grę w seniorskiej reprezentacji, gdyby pozostał w tradycyjnym futbolu odpowiedział: – To trudne pytanie. Nie wiadomo, jak by sytuacja się potoczyła, ale myślę, że było by ciężko. Dlatego, że w piłce tradycyjnej jest bardzo duża konkurencja i o wiele więcej zawodników, niż w samym futsalu, czy piłce nożnej sześcioosobowej. Nie mówię, że nie, natomiast byłoby bardzo ciężko.

Opiekę nad reprezentacją minifutbolu sprawuje Playarena, co również mogłoby ulec zmianie. Pod patronatem PZPN-u gra czy też szkolenie zawodników mogłoby być o wiele łatwiejsze, jak również wyniki na pewno by się poprawiły. ”(…) im większe zainteresowanie i chęć pomocy, tym lepiej. Potrzebujemy zaangażowania w ten temat, dofinansowania w sprzęt, zgrupowania i inne techniczne sprawy. Myślę, że rozgrywki stałyby na zdecydowanie wyższym poziomie, gdyby PZPN  to wspierał.” – powiedział Kamil Kucharski.

Dlaczego tak nie jest? Wicemistrzowie Świata proszący się o dotacje z PZPN-u. Wicemistrzowie Świata, Wicemistrzowie Świata w piłce nożnej. Czy jednak mistrz jest równy Mistrzowi? Jak zareagowałyby media i Polski Związek Piłki Nożnej, gdyby to seniorska reprezentacja zdobyła taki tytuł? Czy można byłoby spokojnie przejść na ulicy lub włączyć telewizję bez zdjęć Roberta Lewandowskiego? Dlaczego granice w piłce nożnej zostały postawione aż tak wysoko, a sukces nadal nie ma wielu ojców…

Autor: Ilona Juskowiak

Kiedy zostały postawione granice w piłce nożnej? Od kiedy Mistrzostwa Świata nie są sobie równe? Od kiedy złoty medal ma różne oblicza? Powstało wiele gałęzi piłki nożnej, jedną z nich jest futsal, czy gra w sześcioosobowym składzie, jednak coraz częściej są to sporty niszowe. Dlaczego? Przecież to nadal piłka nożna.

Futsal, nowa nazwa piłki nożnej halowej pięcioosobowej. Minifutbol, piłka nożna sześcioosobowa. Czy gra się inaczej? Czy zawodnicy w ekstraklasie używają innych technik czy ruchów? W tradycyjnej piłce nożnej jest coraz ciaśniej. Coraz częściej naprawdę zdolni zawodnicy zamiatani są pod dywan i tylko nielicznym udaje się wyjść z cienia. Nie każdy ma tyle szczęścia co Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny, czy Grzegorz Krychowiak. Polski rynek, choć wciąż pozostawiający wiele do życzenia, bo nie oszukujmy się – w naszym kraju piłka nożna (tradycyjna) pomimo ogromnej popularności, można powiedzieć, że nie jest u szczytu swojej formy, ma bardzo mało miejsca w wąskim składzie „wybrańców”.

Z odsieczą przychodzą odgałęzienia tradycyjnej piłki nożnej, takie jak futsal, czy minifutbol. Problem polega na tym, że pomimo ogromnych sukcesów, jakie odnosimy jako reprezentacja  w tych dyscyplinach, dalej są to sporty omijane szerokim łukiem przez media, ale także przez PZPN. Wielu młodych piłkarzy ucieka się w te rejony piłki nożnej, żeby móc zaistnieć i pokazać swój talent, bo w ekstraklasie nie ma dla nich miejsca, a potem zostają Wicemistrzami Świata.

Kamil Kucharski, młody Wicemistrz Świata z reprezentacją sześcioosobową. Pochodzi z niewielkiego miasta, Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie jako mały chłopiec zaczynał swoją piłkarską przygodę w lokalnych klubach. Na początku swojej kariery uprawiał tradycyjną, jedenastoosobową piłkę nożną. Odnosił sukcesy, jeździł na testy do drużyn ekstraklasy. W pewnym momencie jego kariera stanęła w miejscu, a talent zaczął się marnować. Kilka lat temu zaczął uprawiać futsal, co przyniosło niespodziewane efekty.  W październiku wrócił z Mistrzostw Świata, to był jego debiut i od razu odniósł ogromny sukces. Zapytany o grę w seniorskiej reprezentacji, gdyby pozostał w tradycyjnym futbolu odpowiedział: – To trudne pytanie. Nie wiadomo, jak by sytuacja się potoczyła, ale myślę, że było by ciężko. Dlatego, że w piłce tradycyjnej jest bardzo duża konkurencja i o wiele więcej zawodników, niż w samym futsalu, czy piłce nożnej sześcioosobowej. Nie mówię, że nie, natomiast byłoby bardzo ciężko.

Opiekę nad reprezentacją minifutbolu sprawuje Playarena, co również mogłoby ulec zmianie. Pod patronatem PZPN-u gra czy też szkolenie zawodników mogłoby być o wiele łatwiejsze, jak również wyniki na pewno by się poprawiły. ”(…) im większe zainteresowanie i chęć pomocy, tym lepiej. Potrzebujemy zaangażowania w ten temat, dofinansowania w sprzęt, zgrupowania i inne techniczne sprawy. Myślę, że rozgrywki stałyby na zdecydowanie wyższym poziomie, gdyby PZPN  to wspierał.” – powiedział Kamil Kucharski.

Dlaczego tak nie jest? Wicemistrzowie Świata proszący się o dotacje z PZPN-u. Wicemistrzowie Świata, Wicemistrzowie Świata w piłce nożnej. Czy jednak mistrz jest równy Mistrzowi? Jak zareagowałyby media i Polski Związek Piłki Nożnej, gdyby to seniorska reprezentacja zdobyła taki tytuł? Czy można byłoby spokojnie przejść na ulicy lub włączyć telewizję bez zdjęć Roberta Lewandowskiego? Dlaczego granice w piłce nożnej zostały postawione aż tak wysoko, a sukces nadal nie ma wielu ojców…

Autor: Ilona Juskowiak

Piłka piłce nierówna

Kiedy zostały postawione granice w piłce nożnej? Od kiedy Mistrzostwa Świata nie są sobie równe? Od kiedy złoty medal ma różne oblicza? Powstało wiele gałęzi piłki nożnej, jedną z nich jest futsal, czy gra w sześcioosobowym składzie, jednak coraz częściej są to sporty niszowe. Dlaczego? Przecież to nadal piłka nożna.

Futsal, nowa nazwa piłki nożnej halowej pięcioosobowej. Minifutbol, piłka nożna sześcioosobowa. Czy gra się inaczej? Czy zawodnicy w ekstraklasie używają innych technik czy ruchów? W tradycyjnej piłce nożnej jest coraz ciaśniej. Coraz częściej naprawdę zdolni zawodnicy zamiatani są pod dywan i tylko nielicznym udaje się wyjść z cienia. Nie każdy ma tyle szczęścia co Robert Lewandowski, Wojciech Szczęsny, czy Grzegorz Krychowiak. Polski rynek, choć wciąż pozostawiający wiele do życzenia, bo nie oszukujmy się – w naszym kraju piłka nożna (tradycyjna) pomimo ogromnej popularności, można powiedzieć, że nie jest u szczytu swojej formy, ma bardzo mało miejsca w wąskim składzie „wybrańców”.

Z odsieczą przychodzą odgałęzienia tradycyjnej piłki nożnej, takie jak futsal, czy minifutbol. Problem polega na tym, że pomimo ogromnych sukcesów, jakie odnosimy jako reprezentacja  w tych dyscyplinach, dalej są to sporty omijane szerokim łukiem przez media, ale także przez PZPN. Wielu młodych piłkarzy ucieka się w te rejony piłki nożnej, żeby móc zaistnieć i pokazać swój talent, bo w ekstraklasie nie ma dla nich miejsca, a potem zostają Wicemistrzami Świata.

Kamil Kucharski, młody Wicemistrz Świata z reprezentacją sześcioosobową. Pochodzi z niewielkiego miasta, Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie jako mały chłopiec zaczynał swoją piłkarską przygodę w lokalnych klubach. Na początku swojej kariery uprawiał tradycyjną, jedenastoosobową piłkę nożną. Odnosił sukcesy, jeździł na testy do drużyn ekstraklasy. W pewnym momencie jego kariera stanęła w miejscu, a talent zaczął się marnować. Kilka lat temu zaczął uprawiać futsal, co przyniosło niespodziewane efekty.  W październiku wrócił z Mistrzostw Świata, to był jego debiut i od razu odniósł ogromny sukces. Zapytany o grę w seniorskiej reprezentacji, gdyby pozostał w tradycyjnym futbolu odpowiedział: – To trudne pytanie. Nie wiadomo, jak by sytuacja się potoczyła, ale myślę, że było by ciężko. Dlatego, że w piłce tradycyjnej jest bardzo duża konkurencja i o wiele więcej zawodników, niż w samym futsalu, czy piłce nożnej sześcioosobowej. Nie mówię, że nie, natomiast byłoby bardzo ciężko.

Opiekę nad reprezentacją minifutbolu sprawuje Playarena, co również mogłoby ulec zmianie. Pod patronatem PZPN-u gra czy też szkolenie zawodników mogłoby być o wiele łatwiejsze, jak również wyniki na pewno by się poprawiły. ”(…) im większe zainteresowanie i chęć pomocy, tym lepiej. Potrzebujemy zaangażowania w ten temat, dofinansowania w sprzęt, zgrupowania i inne techniczne sprawy. Myślę, że rozgrywki stałyby na zdecydowanie wyższym poziomie, gdyby PZPN  to wspierał.” – powiedział Kamil Kucharski.

Dlaczego tak nie jest? Wicemistrzowie Świata proszący się o dotacje z PZPN-u. Wicemistrzowie Świata, Wicemistrzowie Świata w piłce nożnej. Czy jednak mistrz jest równy Mistrzowi? Jak zareagowałyby media i Polski Związek Piłki Nożnej, gdyby to seniorska reprezentacja zdobyła taki tytuł? Czy można byłoby spokojnie przejść na ulicy lub włączyć telewizję bez zdjęć Roberta Lewandowskiego? Dlaczego granice w piłce nożnej zostały postawione aż tak wysoko, a sukces nadal nie ma wielu ojców…

Autor: Ilona Juskowiak

Facebook