Piłka toczona to mało popularny sport w Polsce. W sobotę 12 października rozpoczął się turniej Goalball Puchar Polski 2019, rozgrywany w Lublinie. W turnieju piłki toczonej dla niewidomych bierze udział osiem drużyn podzielonych na dwie grupy. Są to: gospodarze, Katowice, Kraków 2, Bydgoszcz, Wrocław, Kraków, Bierutów i Szczecin.

Historia i zasady

Na początku – dla niewtajemniczonych – warto wyjaśnić zasady, które rządzą piłką toczoną. Najpierw należy wyjaśnić definicję tej ciekawej, lecz – niestety – mało znanej jeszcze nad Wisłą dyscypliny. Goalball to z języka angielskiego dosłownie piłka bramkowa. Ta dyscyplina pierwotnie miała zgoła inne przeznaczenie, niźli jest ono teraz obecnie. Powstała bowiem po wojnie w 1946 roku dla rehabilitowania rannych żołnierzy podczas II wojny światowej. Obecnie uprawiana jest przez niewidomych na całym świecie, według zasad Międzynarodowego Komitetu Paraolimpijskiego (IPC). Są one bardzo proste. Drużyny składają się z trzech osób, każdy z zawodników toczy piłkę na bramkę przeciwnika. Gdy toczy tak zwaną piłkę wysoką lub rzuci piłkę, zamiast ją toczyć, drużyna przeciwna ma tak zwany rzut karny. Bramki broni winowajca, przez którego karny został podyktowany. Odległość do bramki w karnym to 1 metr.

Po wyrzuceniu piłki na aut słyszymy komendę sędziego Quite please, czyli Proszę o ciszę, a następnie Play, czyli Gramy. Jeśli zawodnik po wyrzuceniu piłki na out przez gracza drużyny przeciwnej nie odda rzutu w ciągu 10 sekund, wówczas gracz zespołu, który wcześniej wyrzucił piłkę na aut, ma szansę na poprawkę. W piłce toczonej gra się dwie połowy, które trwają po 12 minut, z zastrzeżeniem, że gdy drużyna ma dziesięć bramek przewagi nad rywalami, to następuje tak zwany timeball, czyli zwycięstwo przed czasem.

Puchar Polski 2019 w piłce toczonej

Według tych zasad rozegrana została w sobotę faza grupowa Pucharu Polski w piłce toczonej niewidomych. W grupie A spotkały się drużyny Krakowa, Wrocławia, Szczecina i Bierutowa. Na początek drużyna z grodu Kraka rozgrywała spotkanie z Bierutowem, który jest uznawany za jedną z najlepszych drużyn w Polsce. Gracze tego zespołu potwierdzili to, wygrywając z Krakowem siedmioma bramkami.

W drugim spotkaniu Wrocław grał ze Szczecinem. Wrocławianie posiadają w swoich szeregach zawodnika będącego wszechstronnie uzdolnionym sportowo. Mowa tu o środkowym obrońcy Łukaszu Byczkowskim. Mistrz Świata w ping-pongu dla niewidomych, gracz WKS-u Śląsk Blind Football (piłka nożna dla niewidomych) oraz goalbalista drużyny z Wrocławia. Niestety jego dobra forma nie wystarczyła i to Szczecin wygrał sześcioma bramkami.

Bardzo ciekawie było w grupie B. W niej spotkały się drużyny Krakowa 2, Katowic, Lublina i Bydgoszczy. W pierwszych meczach Kraków 2 grał z gospodarzami z Lublina, a Katowice z Bydgoszczą. Oba te mecze zakończyły się przed czasem zwycięstwami faworytów, czyli Katowic i Lublina.

Czas na drugie spotkania w Pucharze Polski piłki toczonej!

Drugie spotkania były bardzo emocjonujące. W grupie A Kraków grał ze Szczecinem, a Bierutów z Wrocławiem. Krakowianie bardzo dzielnie walczyli z drużyną z miasta Pogoni i niespodziewanie wygrali 9-7, przedłużając swe szanse na awans. W derbach Dolnego Śląska Wrocław mierzył się z Bierutowem i przegrał siedmioma bramkami.

W grupie B swoje mecze rozgrywały Bydgoszcz z Krakowem 2, oraz Lublin z Katowicami. Jak się okazało, pierwsze z wymienionych spotkań było bardziej zacięte, niż kibice goalballa mogliby się tego spodziewać. Kraków 2 postawił się faworyzowanym bydgoszczanom, przegrywając 15-17! W teoretycznie hitowym spotkaniu fazy grupowej gospodarze z Lublina grali z Katowicami. Po jednostronnym widowisku to Lublin wygrał dziesięcioma bramkami 15-5 i był bliski zajęcia pierwszego miejsca w grupie. Pewne tym samym stało się pożegnanie z rozgrywkami drużyny młodzieżowej z Krakowa.

Trzecie spotkania zadecydowały!

Trzecie spotkania ułożyły się bardzo ciekawie w grupie A. Bierutów podejmował Szczecin, a Wrocław grał z Krakowem. Trzy drużyny zanotowały po jednej porażce właśnie z Bierutowem. W przypadku zwycięstwa Krakowa, to podopieczni Jerzego Sapa kosztem Wrocławia awansowaliby do fazy półfinałowej.

Po zaciętym meczu to Kraków cieszył się z wygranej, a wrocławianie, aby jeszcze mieć nadzieje na awans do fazy pucharowej, musieli liczyć na porażkę rywali zza miedzy – Bierutowa. Po zaciętym meczu to jednak Szczecin był górą, wygrywając jedną bramką i wrocławianie nie zdołali awansować do fazy finałowej. Z tej grupy wychodzą więc Szczecin i Kraków.

W grupie B swój mecz o honor rozgrywali młodzieżowi podopieczni Jerzego Sapa z Krakowa 2, którzy mierzyli się z Katowicami. Dla młodych krakowian było to na tyle trudna, że to Ślązacy wygrali drugie spotkanie, a Kraków 2 odpadł z rozgrywek z zerowym dorobkiem punktowym. Lublin pokonał Bydgoszcz, i jasne stało się, że to gospodarze i Katowice zagrają w półfinałach.

Dzisiaj bardzo ciekawie zapowiadają się mecze fazy finałowej. Broniący Pucharu Polski Lublin zagra z Bierutowem, a Kraków z Katowicami.