W czym jesteśmy lepsi od Włochów i Rosjan?

W czym jesteśmy lepsi od Włochów i Rosjan?

Facebook / Sir Safety Perugia Volley Club / Na zdjęciu: siatkarze Sir Safety Conad Perugia

W czym jesteśmy lepsi od Włochów i Rosjan? Koncepcja budowania danego zespołu na kolejny sezon ma olbrzymi wpływ na wyniki drużyny. Od tego w dużej mierze zależy, czy klub osiągnie planowane cele. W tej fazie rozpoczyna się umiejętne dobieranie zawodników przez prezesów i trenerów, tak aby w przyszłości stanowili o sile zespołu. Jaki jest więc sposób tworzenia ciekawego projektu?

 

Budżet odgrywa kluczową rolę

Oczywistą sprawą są kwestie finansowe, które w dużym zakresie ograniczają pole manewrowe, jeżeli chodzi o zakupy nowych zawodników. Tutaj należy sobie zdać sprawę, że pieniądze odgrywają niesamowitą rolę. Dzięki odpowiednim funduszom jesteśmy w stanie ściągnąć najlepszych w swojej profesji. Pamiętajmy jednak, że choć pieniądze są istotne, to ostatecznie najważniejsze jest to, w jaki sposób klub zaprezentuje swoją grę na boisku. A niejednokrotnie “potęgi” finansowe przegrywały ważne mecze z tym teoretycznie słabszym i biedniejszym.

Dlatego sport daje każdemu szansę do zaprezentowania swoich możliwości i jest okazją na dokonanie wielkich rzeczy w życiu człowieka. Myślę, że minęły już czasy, gdzie to zera na koncie decydowały o sile drużyny. Siatkówka stała się sportem bardzo wyrównanym i nie da się wszystkiego kupić. Potęgi włoskie i rosyjskie będą jeszcze przez długi czas dominować jeżeli chodzi o wysokość kontraktów.

Włosi i Rosjanie jeszcze długo przed nami 

Niestety prawdą jest, że Włochy i Rosja to dwa najlepsze kraje pod względem finansowym do grania w Europie. Na pierwsze miejsce wysuwa się absolutnie najlepsza liga świata – włoska Seria A. To tam na co dzień grają najlepsi na świecie. Dzięki odpowiednim funduszom włoskie giganty mogły zakontraktować wielkie nazwiska, co od razu przyczyniło się do wzrostu jakości ligi. Jednak są też negatywne konsekwencje takich decyzji. Liga włoska, owszem, jest silna, jednak zobaczmy, ilu młodych Włochów może grać w podstawowej szóstce. Bardzo mało, jest to wręcz znikoma ilość.

To powoduje, że reprezentacja Włoch nie ma zbyt dużych możliwości w rotowaniu składu, bo młodzi zawodnicy nie mają się gdzie ogrywać. Coś za coś, tak to wygląda w tej lidze. W najlepszych klubach decydującą rolę grają obcokrajowcy. Nie jest to dobre rozwiązanie i z tym federacja włoska musi się liczyć. Będzie to na pewno duży problem dla trenera kadry narodowej. Włosi zawsze mieli tylko silną pierwszą szóstkę, rezerwowi odstawali znacznie od poziomu graczy podstawowego składu.

U Rosjan wygląda to o niebo lepiej. Dwaj najlepsi przyjmujący – Volkov i Kliuka, grają na co dzień w tym samym klubie (Fakieł Nowy Urengoj) i naturalnie są kluczowymi zawodnikami tego zespołu. Mają oni ponadto wielu utalentowanych środkowych i atakujących, którzy już błyszczeli w kadrze narodowej. Zdecydowanie Rosja ma większe zaplecze graczy topowych niż wicemistrzowie olimpijscy w Rio. Nasza liga jest słabsza, brakuje nam środków, aby kupić np. Leona, Zaitseva, Atanasijevicia, Christensona. Długo by tak można wymieniać.

Możemy w tym wszystkim znaleźć jednak trochę plusów. Przede wszystkim nasi młodzi gracze mają ogromne możliwości zaprezentowania się w pierwszej szóstce. W Radomiu gra przecież Fornal i Huber, w Lubinie Ziobrowski, w Rzeszowie Kozub, w Bełchatowie Kochanowski czy Kwolek w Warszawie. Lista jest bardzo obszerna, a przecież są to ci najbardziej znani, którzy już mogli poczuć zapach koszulki reprezentacyjnej.

PlusLiga szansą dla naszych zdolnych siatkarzy 

PlusLiga jest o tyle ciekawa, że młodzi Polacy nie grzeją ławki, tylko dzielnie walczą na boisku, w znaczący sposób przyczyniając się do sukcesów klubu. I w tym aspekcie jesteśmy najlepszą ligą na świecie. Rozwijając naszych zdolnych siatkarzy, mamy ogromne możliwości jako reprezentacja. Popatrzmy, jak rozwinęli się Szalpuk i Śliwka w Warszawie oraz Bieniek w Kielcach. Wiele polskich klubów daje szansę i jest ona zazwyczaj wykorzystana w 100%.

Włosi kupują już gotowych zawodników do grania na najwyższym poziomie, my natomiast skupiamy się na pracy od podstaw. To widać gołym okiem. Nasi najlepsi siatkarze rozwijali się w naszej lidze nie za granicą. Jak decydują się na wyjazd do innej ligi, to są już  ukształtowani siatkarsko i grają tam pierwsze skrzypce.

Dając okazję do gry, polskie kluby na tym nie tracą, liga również na tym nie traci, bo poziom jest cały czas utrzymywany. Zresztą spójrzmy, ilu mistrzów świata gra w Polsce: prawie wszyscy. Od wielu lat nasza liga jest atrakcyjna także dzięki temu aspektowi. Codziennie możemy pójść na halę i z bliska patrzeć, jak grają nasi mistrzowie. To wielki atut, który nie każdy posiada. Musimy więc doceniać to, jakie szanse daje nam i młodym graczom PlusLiga.

Nasze kluby są na dobrym poziomie, grają regularnie w lidze mistrzów, mamy tam miejsca zapewnione, biorąc pod uwagę siłę polskiej ligi w Europie. Teraz wszystko jest w rękach władz, aby nie spocząć na laurach, tylko w każdym sezonie poprawiać coś, bo zawsze możemy coś ulepszyć. Play-offy już od fazy półfinałowej powinny być do 3 zwycięstw, tak jak kiedyś. To właśnie na nie czekamy cały sezon. To tam są największe emocje i trochę dziwne i niezrozumiałe jest skracanie tej fazy rozgrywek.

Pieniądze mądrze wydawane 

Z racji ograniczonego budżetu wielu polskich klubów, finanse są bardzo planowane. Pomijając historię Stoczni Szczecin, do której lepiej nie wracać, reszta klubów stara się być i jest profesjonalna pod tym względem. Transfery odbywają się po gruntownej analizie i możemy być niemal pewni, że większość graczy przychodzących do naszej ligi tylko podniesie jej poziom. Jak zawsze jest parę nietrafionych zakupów, jednak oceniając na szerszą skalę, możemy być chyba zadowoleni, kto u nas gra.

PlusLiga tworzy świetną mieszankę polskich młodych zawodników, mistrzów świata oraz siatkarzy, którzy do nas przyjeżdżają. To sprawia zaś, że włączając telewizor, możemy być spokojni o poziom sportowy i pewni wielkich emocji, nie tylko w meczach tych najsilniejszych. Włosi i Rosjanie wyprzedzają nas pod względem ilości gwiazd, jednak my również mamy w swoim środowisku wielkie nazwiska, ale też mnóstwo transmitowanych meczów oraz najlepszą oprawę siatkówki, dzięki czemu siatkówka to produkt, który najlepiej sprzedaje się właśnie u nas w Polsce, w mistrzowskim kraju.

 

Facebook