Spotkania w ramach pierwszej kolejki niemieckiej Bundesligi dobiegły końca. Wyniki niektórych spotkań mogły zaskoczyć wielu obserwatorów. Średnia bramek w lidze w tym tygodniu wyniosła 3,33. Zapraszamy na podsumowanie!

Rezultaty

Bayern – Hertha 2-2 (1-2)

24’ Lewandowski (Gnabry), 60’ Lewandowski (k.) – 36’ Ibisević (Lukebakio), 39’ Grujić (Ibisević)

Relację z tego spotkania znajdziecie TUTAJ

BVB – Augsburg 5-1 (1-1)

3’ Alcacer, 51’ Sancho (Witsel), 57 Reus (Alcacer), 59’ Alcacer (Sancho), 82’ Brandt (Witsel) – 1’ Niederlechner (Mini)

Drużyna z Dortmundu po tym spotkaniu pokazała, że zapowiedzi klubu dotyczące walki o mistrzostwo nie są czczymi groźbami. Szkoleniowiec Augsburga mając, łagodnie mówiąc, słabą kadrę pokazał, że będzie z nią walczyć na noże z każdą drużyną. Efektem tego jest bramka Floriana Niederlechnera w pierwszej minucie. Bramkarz Borussii nie miał szans podczas interwencji. Gospodarze natychmiastowo odpowiedzieli bramką Paco Alcacera, co pozwoliło na zachowanie koncentracji. Do końca pierwszej połowy czeski bramkarz Augsburga, Tomas Koubek, pokazywał się z fantastycznej strony, raz po raz odpierając ataki na bramkę. Po zmianie stron doszło do zmasakrowania rywala. Trzy bramki padły między 51 a 59 minutą. Głównymi aktorami spektaklu byli Jadon Sancho, Axel Witsel, Marco Reus i Paco Alcacer, którzy z wyniku 1-1 zrobili 4-1. W 62. minucie bliski honorowej bramki był Ruben Vargas, jednak w akcji sam na sam przestrzelił. Dzieła „zniszczenia” dopełnił Julian Brandt, który zdobył pierwszą bramkę w barwach Borussii. Mecz był pod kontrolą gospodarzy, którzy posiadali piłkę przez 78% czasu gry. Szokująca statystyka pokazująca nam, że w tym sezonie Bayern powinien się bać głównego rywala.

Bayer 04 – Paderborn 3-2 (2-2)

10’ Bailey (Volland), 19’ Havertz (Baumgartlinger), 69’ Volland (Wendell) – 15’ Michel25’ Mamba

Miało to być proste spotkanie dla drużyny Petera Bosza, jednak ofensywne Paderborn postawiło się do końca spotkania. Cztery z pięciu bramek padły w pierwszych 30 minutach spotkania. W 10. minucie do pustej bramki trafił Leon Bailey. Po pięciu minutach goście odpowiedzieli trafieniem Michela, który zza pola karnego zaskoczył Lukasa Hradeckiego. Wściekli „Aptekarze” ponownie objęli prowadzenie, zdobywając piękną bramkę. Autorem tego trafienia jest wonderkid niemieckiej piłki – Kai Havertz. Podcinając piłkę, pokonał bramkarza Paderborn – Jannika Hutha. Paderborn postanowiło po raz kolejny odpowiedzieć, bowiem w 25. minucie piłkę do bramki skierował Streli Mamba. W 65. minucie bliski gola był Kevin Volland, który trafił w słupek. Po czterech minutach bramkarz gości skapitulował, chociaż prędzej można byłoby powiedzieć, że napastnik Bayeru miał przed sobą jedynie linię bramkową. Mecz zakończył się wynikiem 3-2. Beniaminek mógł się podobać, jego ofensywny styl gry powinien przyciągnąć wielu kibiców na ich spotkania.

Wolfsburg – Koeln 2-1 (1-0)

16’ Arnold, 60’ Weghorst (Schlager) – 90+1’ Terodde

Relację z tego spotkania znajdziecie TUTAJ

Werder – Fortuna 1-3 (0-1)

47’ J. Eggestein (Rashica) – 36’ Hennings (Karaman), 52’ Karaman (Thommy), 64’ Ayhan (Thommy)

Największa niespodzianka tej kolejki! Skazywana na porażkę Fortuna pokazała swój pazur. Początkowo to Werder zdobył bramkę, jednak został odgwizdany spalony. Drużyna z Duesseldorfu wyszła na prowadzenie za sprawą współpracy Karamana z Henningsem. Jiri Pavlenka przy strzale tego drugiego był bez szans. Zawodnicy Werderu rozjuszeni ruszyli na bramkę Steffena. W 47. minucie wyrównał młodszy z braci Eggestein – Johannes. Wykorzystał on dobre dośrodkowanie Milota Rashiki, by po chwili wpakować futbolówkę głową do siatki. Szczęście zawodników w zielonych strojach nie trwało długo, bowiem po pięciu minutach swoją bramkę ustrzelił asystent z pierwszego trafienia, Kenan Karaman. Dla pewności goście dobili rywala w 64. minucie, gdzie Kaan Ayhan główką postanowił zakończyć zawody. Warto wspomnieć, że dobra dyspozycja bramkarza Fortuny, Zackarego Steffena, pozwoliła sięgnąć po trzy punkty.

Freiburg– Mainz 3-0 (0-0)

81’ Hoeler (Petersen), 84’ Schmid (Hoeler), 87’ Waldschmidt (k.)

Do 81. minuty na telebimach znajdujących się na Schwarzwald-Stadion widniał bezbramkowy remis. Strzelaninę rozpoczął Hoeler, który wygrał pojedynek 1 vs 1 z Florianem Muellerem. Po trzech minutach wynik podwyższył Schmid, który zdobył bramkę zza pola karnego. Gdy wydawało się, że to już po wszystkim – świeżo wprowadzony zawodnik Mainz, Taiwo Awoniyi, sprokurował rzut karny. Młody napastnik Freiburga, Luca Waldschmidt, nie pomylił się, dzięki czemu drużyna z Badenii-Wirtembergii wygrała wysoko.

BMG – Schalke 04 0-0 (0-0)

Relację z tego spotkania znajdziecie TUTAJ

„Pierwsze zwycięstwo w sezonie przeciwko Schalke”

Eintracht – Hoffenheim 1-0 (1-0)

1’ Hinteregger (Kostić)

Wynik spotkania został rozstrzygnięty już w pierwszej minucie. Po dośrodkowaniu Filipa Kosticia obrońca Eintrachtu, Martin Hinteregger, oddał strzał z pierwszej piłki. Akcja ta pozwoliła dopisać trzy punkty drużynie z Frankfurtu. Warto odnotować nieuznaną bramkę Dennisa Geigera. Arbiter skorzystał z systemu VAR, dzięki czemu nie wypaczył wyniku spotkania. Bramka ta, jak się okazało, została zdobyta z “ofsajdu”.

Union – RBL 0-4 (0-3)

16’ Halstenberg (Sabitzer), 31’ Sabitzer (Halstenberg), 42’ Werner (Sabitzer), 69’ Nkunku (Sabitzer)

Relację z tego spotkania znajdziecie tutaj TUTAJ

Przed pierwszym meczem w najwyższej klasie rozgrywkowej w historii kibice Unionu prezentowali zdjęcia swoich krewnych opatrzone podpisem „Endlich dabei…” („W końcu tutaj…”). Był to gest skierowany wobec kibiców, którzy nie doczekali się tego spotkania…

TABELA PO 1. KOLEJCE: