Meldujemy się w Bielsku-Białej. Podsumowanie 1. ligi

Rozgrywki Fortuny 1. Ligi trwają w najlepsze. Po ponad 3 miesiącach powróciły do Bielska-Białej, w którym miejscowe Podbeskidzie podejmowało mielecką Stal. Wynik zakończył się zdecydowanym i zasłużonym zwycięstwem „Górali” 4:1. Bohaterem spotkania został Karol Danielak — swoją grą oczarował kibiców.

W składzie obu drużyn

Drużyny wyszły prawie w niezmienionym składzie. Krzysztof Brede postanowił nikim nie rotować, bowiem zwycięskiego składu z Chojnic się nie przekształca. Natomiast Artur Skowronek zmienił w defensywie jednego zawodnika. Kosztem tego na ławce usiadł Mateusz Żyro. W jego miejsce wszedł Maciej Urbańczyk. Kibice mogli być zdziwieni brakiem Mateusza Maka w pierwszym składzie, lecz jest to spowodowane zaległościami treningowymi.

Niech igrzyska się zaczną!

Spotkanie rozpoczęła drużyna z Mielca. Od pierwszych minut kibice Podbeskidzia byli aktywni na północno-zachodniej trybunie, którzy pojedynkowali się w dopingowaniu z przyjezdnymi. Mecz z początku był niemrawy, lecz do sytuacji w 8. minucie spotkania doszedł Marko Roginić. Niebezpieczeństwo zażegnał Seweryn Kiełpin. Fatalnie zachował się Martin Polaczek, który niedokładnie wykopał piłkę. Na jego nieszczęście do natychmiastowej akcji doszli piłkarze Stali. Adrian Paluchowski musiał wykorzystać prezent w postaci pustej bramki. W międzyczasie obie drużyny skupiły się głównie na środku pola. Na odpowiedź „Górali” trzeba było trochę poczekać. W 35. minucie wyrównał Karol Danielak, który uderzył piłkę na linii pola karnego. Jest to jego drugie trafienie w tym sezonie. Pod koniec pierwszej połowy podczas ataku na bramkę Podbeskidzia został poturbowany Bartosz Nowak. Po zdecydowanym wślizgu miał chwilowe problemy, by wstać i kontynuować. Wynik do przerwy nie zmienił się. Mieliśmy widowisko, w którym dominowała kopanina w środku pola.

W przerwie…

Podczas przerwy klub z Bielska-Białej zorganizował konkurs w rzutach karnych dla trzech uczestników, którzy złapią piłkę od maskotki klubowej — Beskidka. Młodzi chłopcy rywalizowali o nagrodę, jaką okazała się koszulka meczowa z autografami wszystkich zawodników.

Karol Danielak show!

W rytmie „Janosika” piłkarze wyszli na drugą połowę. W 51. minucie spotkania kapitan „Górali”, Łukasz Sierpina wypracował drużynie groźną akcję, która nie została wykorzystana. Chwilę potem skład z Mielca mógł stworzyć sobie problem, jednak piłka nie wpadła do siatki.  W tej części spotkania to gospodarze mieli przewagę. Bliski strzelenia bramki był Marko Roginić, jednak jego strzał głową został zneutralizowany. W 62. minucie po raz drugi na listę strzelców wpisał się Karol Danielak. Ładna akcja została zakończona „farfoclem”, lecz jak wiadomo — nie ocenia się bramek za styl. Były zawodnik Arki nie poprzestał na tym. Dziesięć minut później, potężnym strzałem z dystansu, pokonał po raz trzeci Seweryna Kiełpina. Oglądający ten mecz kibice złapali się za głowę. Bramkarz nie miał szans, a zarazem dzięki tej bramce skompletował hat-tricka. Kibice przyjezdnych zaśpiewali znane na naszych meczach reprezentacyjnych „nic się nie stało”. Co ciekawsze, nie przestali wspierać swoich piłkarzy, co musiało zdziwić niektórych. Pod koniec spotkania „kropkę nad i” dołożył Gomez. Wpuszczony za Danielaka Hiszpan zakończył tym akcentem spotkanie. Trzy punkty pozostały w Bielsku-Białej.

A co mają do powiedzenia trenerzy obu drużyn?

Po meczu na konferencji prasowej wypowiedział się Krzysztof Brede, trener Podbeskidzia.— Na początku chciałbym pogratulować chłopakom, którzy poświęcili dużo zdrowia, by powstrzymać rywala. Cenimy to zwycięstwo. Założenia taktyczne zostały spełnione w każdej fazie. Jedną z nich było nękanie bramkarza z każdej pozycji, gdzie doskonale z obowiązków wywiązał się Karol Danielak. Zespół był głodny gry. Nie zadowalał się wynikiem, nie cofali się.

Natomiast Artur Skowronek powiedział wprost, co się wydarzyło w drugiej części spotkania. – W drugiej połowie na pewno nie byliśmy sobą. To nie był nasz zespół, to nie była nasza jakość i determinacja. Wyglądaliśmy słabo, co w futbolu może się zdarzyć. Dzisiaj tych piłkarzy było na tyle stać. To nie było nasze oblicze. W piątek mamy okazję do zrehabilitowania się i chcemy oddać kibicom to, co oni nam dzisiaj dali.

***

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Stal Mielec 4:1 (1:1)

Danielak 35’, 62’, 72’ , Gomez 90’ – Paluchowski 11’

Żółte kartki: 30’ Roginić, 42’ Bashlai, 82’ Figiel  – 71’ Soljić, 80’ Dobrotka

PODBESKIDZIE: Polaczek – Modelski, Osyra, Bashlai, Jaroch – T. Nowak, Figiel, Sieracki, Sierpina (90. Rzuchowski), Danielak (87. Gomez) – Roginić. [TRENER] Krzysztof Brede

STAL: Kiełpin – Getinger, Dobrotka, Urbańczyk, Olszewski – B. Nowak (67’ Mak), Solijć, Bielak – Janoszka (55’ Prokić), Paluchowski (70. Barisić), Tomasiewicz [TRENER] Artur Skowronek

***

Wyniki pozostałych spotkań:

Olimpia Grudziądz – Chojniczanka 3:5 (0:2)

Alves 46’, 75’,  Haydary 72’ – Sylwestrzak 5’, Papikyan 13’,  Wachowiak 78’, Michalski 86’, Wolski 90’

Stomil Olsztyn – GKS Jastrzębie 2:1 (1:0)

Lech 26’ (k), Pałaszewski 67’ – Wolniewicz 73’ (k)

Miedź Legnica – Chrobry Głogów 2:1 (1:1)

Marquitos 45’, Mislov 86’- Pawlik 11’

GKS Tychy – Odra Opole 4:1 (1:1)

Mańka 44’, Kristo 48’, Grzeszczyk 72’ (k), Moneta 87’ – Czyżycki 41’

Puszcza Niepołomice – Sandecja Nowy Sącz 1:2 (0:1)

Embalo 61 – Korzym 16Piter-Bućko 74

GKS Bełchatów – Radomiak Radom 3:0 (2:0)

Zdybowicz 9, Biel 34’, Kocyła 89

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Zagłębie Sosnowiec 2:0 (0:0)

Miković 57’, Wlazło 69’ (k)

Wigry Suwałki – Warta Poznań 1:2 (0:1)

Żebrakowski 87’ – Długosz 19’, Jaroch 48’

Facebook