Polski tenis to nie tylko Agnieszka Radwańska

źródło: facebook.com

Przez lata to Agnieszka Radwańska była naszą eksportową tenisistką. Od dłuższego czasu „Isia” przeżywa jednak kryzys. Wydawało się, że razem z nią, polski tenis umrze. Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu.

Młodzi polscy tenisiści, którzy sięgnęli po rakietę na fali sukcesów Radwańskiej zaczynają wchodzić w wiek seniorski i radzą sobie coraz lepiej na światowych kortach.

Owszem wcześniej mieliśmy pojedyncze sukcesy. Poza krakowianką, dobrze prezentowali się nasi debliści. Przez lata w światowej czołówce utrzymywali się Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. Później dołączył do nich też Łukasz Kubot, który w deblu wygrał Australian Open i Wimbledon. W singlu był jeszcze Jerzy Janowicz, który szybko wspiął się bardzo wysoko w hierarchii światowego tenisa, ale jeszcze szybciej spadł w otchłań i dziś zmaga się z kontuzjami i w ogóle się nie liczy. Wydawało się więc, że przez wiele lat będziemy musieli czekać na sukcesy, na miarę Radwańskiej. Tak może być, ale nie musi.

Nowe pokolenie, które sięgnęło po rakietę na fali sukcesów „Isi”, dorasta i zaczyna coraz mocniej pukać do światowej czołówki. Magda Linette już od dawna znajduje się w pierwszej setce rankingu WTA. Do tego grona aspiruje też Magdalena Fręch. 20-latka powoli wchodzi w świat poważnego tenisa. Wystąpiła w obu tegorocznych turniejach wielkoszlemowych. W Austalian Open odpadła już w pierwszej rundzie, ale grała z niebyle kim, bo utytułowaną Hiszpanką, Carlą Suarez Navarro. Jeszcze lepiej zaprezentowała się we Francji. Rozegrała tam aż 5 meczów, docierając do drugiej rundy. Tam była bez szans w starciu z ubiegłoroczną zwyciężczynią US Open, Sloane Stephens. Pokazała jednak ogromny potencjał.

Dobrze rozwija się też Hubert Hurkacz. On we Francji odpadł na tym samym poziomie, ale postawił trudne warunki Marinowi Cilicowi. Polak wygrał nawet seta. Pokazał dobry, regularny tenis. Gdy tylko Chorwat pozwalał sobie na chwile rozluźnienia, to Hurkacz od razu to wykorzystywał. Pokazał duży potencjał i jeśli nie rozsypie się i będzie miał lepszą psychikę niż Janowicz, to może osiągnąć jeszcze więcej.

Podobną drogą idzie Kamil Majchrzak. On co prawda jeszcze nie wystąpił w seniorskim Wielkim Szlemie, ale ma na koncie zwycięstwo w deblu juniorskiego US Open i 7 wygranych tuniejów ITF.

Polski tenis ma więc przyszłość. Jeśli takie talenty jak Fręch czy Hurkacz nadal będą się rozwijać w tak szybkim tempie jak dotychczas, to możemy doczekać się następców Agnieszki Radwańskiej i to już w niedalekiej przyszłości.

Facebook