Porażka bez charakteru

Reprezentacja Polski przegrała ze Słowenią 0-2 na stadionie Stożice w Lublanie. To pierwsza porażka w eliminacjach do Mistrzostw Europy 2020, a także pierwsza stracona bramka. 
Husaria zapomniała skrzydeł

Pierwsze minuty nie zwiastowały dramatu. Polacy mieli swoje sytuacje, jak choćby rzut wolny, ale w prosty sposób były one marnowane. Słoweńcy szybko przenosili akcje pod polskie pole karne, ale były one neutralizowane. W 10 minucie Słoweńcy mieli swoją pierwszą poważną sytuację za sprawą Ilicicia, Fabiański jednak pewnie interweniował i powstrzymał polską reprezentację przed stratą pierwszej bramki w eliminacjach.

Kolejne minuty nie przyniosły zmiany wyniku. Mecz nie przyciągał większej uwagi odbiorców w pierwszych 30 minutach. Dopiero w 35 minucie zrobiło się gorąco, niestety pod naszą bramką. Gola po rzucie rożnym zdobył Struna. Krychowiak nie upilnował obrońcy Houston Dynamo, a ten silnym uderzeniem pokonał Fabiańskiego. Cztery minuty później bramkarz West Hamu uratował Polskę przed stratą drugiej bramki.

W pierwszych 45 minutach graliśmy beznadziejnie. Słowa Kędziory, które były widoczne przy zbliżeniu realizatora transmisji, idealnie podsumowały naszą postawę w pierwszej połowie.

Debiut (bez) marzeń

W drugiej połowie sytuacja nie ulegała zmianie. Słoweńcy mieli w pierwszych 10 minutach dobrą sytuację, ale zostali powstrzymani. Polacy z kolei zaczęli wychodzić wyżej i odbierać piłkę Słoweńcom, ale nic na tym nie zyskali.

W 65 minucie doskonałe podanie otrzymał Szporar i ruszył na polską bramkę. Pazdan nie zdążył i gospodarze podwyższyli prowadzenie. Chwilę później sędzia podjął kontrowersyjną decyzję, przez którą nie uznał bramki Grosickiego. Sytuacja reprezentacji Polski pogarszała się z minuty na minutę. Błaszczykowski i Bielik wprowadzeni w 70 minucie przez Brzęczka mieli zmienić obraz gry.

Bielik w debiucie zagrał jak Niezgoda w Glasgow – zrobił w 10 minut więcej niż Klich przez 70. Nie zmieniło to jednak fatalnego położenia kadry. Z biegiem czasu wola walki słabła, a Lewandowski i spółka byli bezradni przeciwko lepszym, choć dalej słabym tego wieczora Słoweńcom.

***

Ocena meczu: 3

Słowenia – Polska 1:0 (1-0)

Struna 35′ (Szporar), Szporar 65′

Żółte kartki: Struna 4′, Stojanović 74′ – Klich 37′, Krychowiak 81′

Słowenia: Oblak – Stojanovicz, Struna, Mevlja, Balkovec – Ilicić, Krhin, Kurtić, Verbić (Czrnigoj 62′; Berić 92′) – Bezjak, Szporar (Popović 85′); Trener: Matjaż Kek

Polska: Fabiański – Kędziora, Pazdan, Bednarek, Bereszyski – Zieliński, Klich (Bielik 70′), Krychowiak, Grosicki (Błaszczykowski 70′) – Piątek (Kownacki 76′), Lewandowski; Trener: Jerzy Brzęczek

Facebook