Reprezentacja Polski zremisowała z Chile 2:2 w meczu sparingowym przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata w Rosji. Mimo prowadzenia 2:0 Polacy nie zdołali wygrać spotkania rozgrywanego w Poznaniu. Bramki dla biało – czerwonych strzelili Robert Lewandowski oraz Piotr Zieliński.

Przed spotkaniem wszyscy kibice, eksperci oraz dziennikarze zastanawiali się w jakim ustawieniu Adam Nawałka powoła swoich zawodników do gry. W końcu cały czas nie została podjęta decyzja, co do występu Kamila Glika na mistrzostwach świata. Sparing z Chile miał mniej więcej pokazać w jakim składzie możemy zagrać w pierwszym meczu na mundialu z Senegalem. Ostatecznie selekcjoner reprezentacji Polski zdecydował się na formację 1-3-4-3. W zastępstwie za Glika, Nawałka postawił na Jana Bednarka. W bramce od pierwszych minut stanął Wojciech Szczęsny. Z  kolei na ławce zasiadł m.in. Arkadiusz Milik.
Pierwsi bramce przeciwnika zagrozili Chilijczycy. W 4. minucie po błędzie w przyjęciu Grzegorza Krychowiaka, piłkę przejął Valdes, ale jego strzał z okolic pola karnego pewnie obronił Szczęsny. Kolejny raz goście stworzyli sobie dogodną sytuację w 15. minucie. Strzał przewrotką w wykonaniu Castillo nie sprawił jednak problemów naszemu bramkarzowi. Kilka minut później piłka znalazła się w bramce reprezentacji Polski. Na szczęście dla zawodników Adam Nawałki, sędzia odgwizdał tutaj pozycję spaloną Fernandesa i wynik nie uległ zmianie. Chwilę potem mogło być 1:0 dla Polski. Po dośrodkowaniu Kamila Grosickiego z rzutu rożnego, głową uderzał Krychowiak, ale minimalnie obok prawego słupka. W dalszej fazie pierwszej połowy Polacy całkowicie przejęli inicjatywę na boisku. Najpierw blisko gola był Karol Linetty, jego uderzenie zatrzymał jednak Arias. Nie minęła minuta, a piłkę w pole karne miękko wrzucał Jakub Błaszczykowski. Nie wykorzystał tego Grosicki, który nieczysto uderzył futbolówkę. Worek z bramkami w 30. Minucie otworzył Robert Lewandowski. Napastnik Bayernu Monachium i reprezentacji Polski, spokojnie przyjął podanie od Krychowiaka, podbiegł z piłką pod pole karne przeciwnika i piekielnie mocnym strzałem nie dał szans Ariasowi. Cztery minuty później było już 2:0 dla Polski. Grosicki wygrał walkę o piłkę z chilijskim obrońcą, zagrał na 8. metr do niekrytego Zielińskiego, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem podwyższył wynik meczu w Poznaniu. Chilijczycy nie załamali się jednak tym faktem. Po fatalnym błędzie Michała Pazdana blisko bramki był Castillo. Kilkadziesiąt sekund później dopięli jednak swego i zdobyli bramkę kontaktową. Sagal wrzucił piłkę w pole karne do Valdesa, który urwał się Pazdanowi i skierował piłkę do bramki głową.
Drugą połowę Polacy rozpoczęli w zmienionym składzie. Boisko opuścili Szczęsny, Piszczek i Linetty, a za nich odpowiednio pojawili się Fabiański, Cionek oraz Milik. Nie poprawiło to jednak gry naszej reprezentacji. W 56. minucie Chilijczycy doprowadzili do remisu. Piłkę po wrzutce z rożnego, wybili obrońcy reprezentacji Polski. Ta spadła prosto na nogę Albornoza, który huknął zza pola karnego w okienko bramki Łukasza Fabiańskiego. Swoją bramkę mógł zdobyć również Krychowiak. Najpierw po rajdzie z piłką przez prawie całą połowę boiska został w ostatniej chwili zablokowany przez chilijskiego obrońcę. Trzy minuty później nie wykorzystał podania od Lewandowskiego, który zagrał mu na wysokość 16. metra. Środkowy pomocnik naszej kadry w dogodnej sytuacji przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką. W 67. minucie trener Nawałka dokonał czwartej zmiany w tym spotkaniu. Za Kamila Grosickiego wszedł Jacek Góralski. Kilka minut później plac gry opuścił kapitan naszej reprezentacji – Rober Lewandowski, którego zastąpił Łukasz Teodorczyk. Dwójkową akcją w 75. minucie popisali się Milik z wprowadzonym właśnie Teodorczykiem. Pierwszy z nich zagrał do popularnego „Teo” na wysokość 16. metra, ten mu odegrał na czystą pozycję, ale napastnik Napoli swoją podcinką trafił jedynie w boczną siatkę. Ostatnie dziesięć minut od trenera Nawałki dostał Bartosz Bereszyński, który wszedł na boisko za Macieja Rybusa. Nie starczyło jednak czasu, aby któraś ze stron zdołała strzelić decydującą bramkę. Sędzia Paolo Mazzoleni podobnie jak w pierwszej połowie nie doliczył nic do podstawowego czasu gry i zakończył to owocne w bramki spotkanie.
Polska – Chile 2-2 (2-1)
Bramki: 
1-0 Lewandowski 30′, 2-0 Zieliński 34′, 2-1 Valdes 39′, 2-2 Albornoz 56′
Polska:Szczęsny (46. Fabiański) – Piszczek (46. Cionek), Bednarek, Pazdan, Rybus (82. Bereszyński) – Błaszczykowski, Krychowiak, Linetty (46. Milik), Zieliński, Grosicki (67. Góralski) – Lewandowski (74. Teodorczyk)
Chile:Arias – Diaz (87. Sierralta), Roco, Maripan, Vegas (34. Albornoz) – Sagal (82. Bizama), Reves, Martinez (67. Araos), Valdes – Castillo, (87. Cuevas), Fernandes
Sędziował:Paolo Mazzoleni (Włochy)
Widzów: 41 216
fot. anfp.cl