15 września punktualnie o godzinie 9:00 wystartował 37. PKO Wrocław Maraton. Zawodnicy mieli do przebiegnięcia ponad 40 kilometrów ulicami miasta, a na mecie witali ich zgromadzeni kibice. Najlepsze wyniki w maratonie uzyskali reprezentanci Kenii.
O krok od rekordu

Zwycięzcą 37. edycji biegu został Cosmas Kyeva (wynik 02:13). Kenijczyk miał około 8 minut przewagi nad swoimi rodakami, którzy także stanęli na podium. Bardzo niewiele zabrakło, aby maratończyk ustanowił nowy rekord czasowy na trasie wrocławskiego biegu (poprzedni ustanowiono 17 lat temu). Dla Cosmasa jednak każda sekunda nie miała wielkiego znaczenia. Zawodnik, biegnąc ulicami Wrocławia, znalazł bowiem czas na zabawę z kibicami czekającymi na trasie i przybijanie im piątek. Mimo to przebiegł linię mety jako pierwszy i pokazał, że sport oprócz rywalizacji powinien być dobrą zabawą.

Wyjątek potwierdzający regułę

W klasyfikacji kobiet zwyciężyła Tunde Szabo z Węgier z czasem 02:43. Jest jedyną zawodniczką, która stanęła na podium i nie pochodzi z Kenii. Drużynowo to właśnie Kenijczycy osiągnęli najlepsze rezultaty w maratonie: 3 miejsca na podium w klasyfikacji mężczyzn i 2 w klasyfikacji kobiet.

W sumie w maratonie wystartowało 3219 zawodników. Najlepszym z Polaków okazał się Przemysław Dąbrowski z czasem 02:28.

Imprezy towarzyszące

Ze stadionu olimpijskiego wystartował także Bieg Rodzinny (na znacznie krótszej trasie). Na trasie maratonu rywalizowały za to osoby niepełnosprawne na wózkach. Dzień wcześniej we Wrocławiu odbył się WrocWalk Marathon. Centrum całej imprezy stanowiły tereny wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego.