Skromne zwycięstwo Lecha

lecha

fot.twitter Lech Poznań

W spotkaniu zamykającym kolejkę Lechia Gdańsk podejmowała na własnym boisku Lecha Poznań. Gospodarze przed tym spotkaniem zajmowali szóste miejsce w tabeli z szesnastoma punktami na koncie. Goście natomiast mieli na swoim koncie zaledwie dziesięć punktów zdobytych w dziewięciu spotkaniach. Mimo pozycji obu drużyn w tabeli mecz zapowiadał się arcyciekawie. Lechia w ostatniej kolejce uległa Piastowi w Gliwicach i dziś chciała zmazać plamę. Lech natomiast nie wygrał w lidze od czterech spotkań i jeśli chce włączyć się w walkę o europejskie puchary, musi zacząć jak najszybciej zdobywać punkty. 

Najsłabsza pierwsza połowa w sezonie

Pierwsza połowa, na którą ostrzyliśmy sobie zęby, była bardzo nudna i trudna dla kibiców w oglądaniu. Gra w większości toczyła się na środku boiska. Zawodnicy obu drużyn popełniali bardzo proste błędy w przyjęciu czy też rozegraniu. Dużo o pierwszej połowie może powiedzieć fakt, że pierwszy celny strzał obejrzeliśmy dopiero w 41. minucie. Pedro Tiba uderzył piłkę zza pola karnego, ale z łatwością futbolówkę złapał Kuciak. Co poza tym działo się w pierwszej połowie? Swoich strzałów z dystansu próbowali Moder, Kałuziński, Sykora, Conrado i Mihalik. Zarówno strzały zawodników Lechii, jak i Lecha szerokim łukiem omijały bramki. W pierwszej połowie największe brawa od kibiców zebrał sędzia, ponieważ do pierwszej połowy nie doliczył nawet minuty.

Walka Lecha

Druga połowa rozpoczęła się bardzo obiecująco. Groźną akcję przeprowadził Lech. Piłkę przed polem karnym dostał Dani Ramirez i oddał mocny strzał. Pewnie piłkę wyłapał Dusan Kuciak. Chwilę później Lech miał jeszcze lepszą sytuację. Strzał Ishaka odbił się od słupka, a dobitkę fenomenalnie obronił bramkarz Lechii Gdańsk. W 68. minucie znów goście byli bardzo bliscy zdobycia bramki. Z rzutu rożnego dośrodkował Alan Czerwiński. Piłkę głową uderzył Rogne, ale ta przeleciała nad poprzeczką. W 73. minucie na prowadzenie tym razem mogła wyjść Lechia. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzał głową oddał Zjawiński. Jednak fantastyczną interwencją na linii bramkowej popisał się Filip Bednarek. W 82. minucie strzał z dystansu oddał Pero Tiba. Piłkę zmierzająca w światło bramki ręką zablokował Michał Nalepa. Sędzia nie miał wątpliwości: druga żółta kartka dla gracza Lechii i rzut karny dla Lecha. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Ishak. Szwed pewnym strzałem pokonał Dusana Kuciaka i wyprowadził poznaniaków na prowadzenie. Z pewnością kibice w Poznaniu po tym golu odetchnęli.

Lech Poznań nareszcie wygrał spotkanie w lidze, pokonując Lechię Gdańsk 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu z rzutu karnego zdobył Ishak. Dzięki temu zwycięstwu Lech awansował na dziewiątą pozycję. Teraz Lech Poznań w spokoju może przygotowywać się do czwartkowego meczu z Benficą.

Lechia Gdańsk – Lech Poznań 0:1
84′ Ishak

Facebooktwitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook