Śląsk zwycięski po wielkich męczarniach

W Krakowie Wisła rywalizowała ze Śląskiem Wrocław. Obie ekipy chciały dobrze zacząć sezon. Po problemach w poprzednim sezonie obu klubów potrzebowali stabilizacji. 

Trzy razy nuda

Wisła od początku spotkania miała ogromne problemy w defensywie. Duża doza szczęścia uratowała gospodarzy przed stratą bramki już w pierwszych minutach spotkania. Wisła nie zagroziła bramce Śląska aż do 23 minuty. Sadlok zagrał wtedy piłkę do Jeana Carlosa Silvy, ale w bramce kapitalnie zachował się Putnocky. Po 10 minutach były bramkarz Lecha kolejny raz doskonale interweniował, tym razem instynktownie broniąc uderzenie głową Drzazgi.

Piłka nie chciała trafić do bramki. Po raz trzeci w tym sezonie pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Czuć było nudę.

W drugiej połowie do 55 minucie mieliśmy… ciszę. Nie działo się nic, co byłoby warte odnotowania. Dopiero uderzenie Drzazgi obronione przez Putnockiego, a po chwili odpowiedzieli zawodnicy Śląska – piłka trafiła w słupek.

Stiglec ratuje nudne widowisko

W 61 minucie z lewej strony boiska na wysokości 18 metra kapitalnie uderzył Stiglec, zdobywając debiutancką bramkę na boiskach PKO Ekstraklasy. Gracze Wisły za sprawą Boguskiego próbowali odpowiedzieć, jednak jego strzał był zbyt lekki, aby zaskoczyć bramkarza Śląska.

Od momentu bramki nie działo się zbyt wiele na boisku. Mecz raczej nie zachwycał. Próby Wisły były zatrzymywane, a w razie potrzeby interweniował Putnocky. Z duetu klubów z problemami w poprzednich rozgrywkach górą Śląsk Wrocław.

***

Ocena Meczu: 2+

Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 0-1 (0-0)

61′ Stiglec (Gąska)

Żółte kartki: 31′ Boguski – 75′ Celeban

Wisła: Buchalik, Janicki, Sadlok, Klemenz, Mak, Boguski, Drzazga (80′ Balanyuk), Silva (90′ Buksa), Niepsuj, Brożek, Wojtkowski; Trener: Maciej Stolarczyk

Śląsk: Putnocky, Broź, Golla, Celeban, Stiglec, Mączyński, Chrapek, Gąska (67′ Musonda), Pich (77′ Łabojko), Płacheta, Szczepan (86′ Exposito); Trener: Vitezslav Lavicka

Sędzia: Daniel Stefański (3)

Zawodnik meczu: Matus Putnocky

Facebook