Piłkarze Zagłębia Lubin nie mogą powiedzieć, że obecny sezon jest dla nich udany. Owszem spadek im raczej nie grozi, ale to raczej zasługa tego, że inni są po prostu jeszcze gorsi. Potencjał jest na zdecydowanie więcej, pytanie tylko, jak go wykorzystać. Na początek Zagłębie mogłoby na przykład spróbować gry z trenerem na ławce.

Solidne przygotowania

Przygotowania do sezonu wyglądały całkiem nieźle. Pozyskano kilku młodych, perspektywicznych Polaków, takich jak Patryk Szysz czy Mateusz Kuchta. Co jak co, ale taką postawę polskiego klubu zawsze warto docenić w czasach, kiedy inni wolą ściągać zagraniczny szrot. Nawet jeśli ci młodzieżowcy najpierw muszą się ograć w rezerwach, to przyszłościowo warto na nich stawiać. Na stanowisko dyrektora sportowego zatrudniono Michała Żewłakowa – osobę znaną i doświadczoną w Legii. Prężnie działa także akademia Zagłębia, z której do seniorskiej kadry dołączyli kolejni młodzieżowcy. Sama kadra też prezentowała się całkiem przyzwoicie. Całość wyglądała naprawdę solidnie i wydawało się, że Zagłębie Lubin powalczy przynajmniej o pierwszą ósemkę. Życie jednak lubi weryfikować takie plany.

Zagłębie Lubin w sezonie 18/19
Michał Żewłakow i podpisujący kontrakt Patryk Szysz www.radiowroclaw.pl
Dobre złego początki

Sezon zaczął się właściwie idealnie. Wygrana na wyjeździe z mistrzem Polski, Legią Warszawa. Może i z Legią słabą, zbierającą oklep w europejskich pucharach, ale jednak. Drugi mecz, tym razem z zespołem z Sosnowca i druga wygrana. Potem jednak pojawiły się pierwsze symptomy, że może nie być tak dobrze, jak się wydaje. Porażki z Piastem i Jagiellonią obnażyły pewne braki kadrowe w Zagłębiu, a przede wszystkim brak stabilności – najważniejszy problem Miedziowych w tym sezonie.  Koniec wakacji to kolejna fala wznosząca Zagłębia i dziewięć punktów w czterech meczach. Wynik co najmniej przyzwoity. Potem jednak coś się zepsuło i nie naprawiło właściwie do teraz. Najpierw kompromitacja w Pucharze Polski i odpadniecie z III-ligowcem. Następne tygodnie przyniosły trzy porażki ligowe i jeden remis. Wynik co najmniej nieprzyzwoity.

Kto chciałby być trenerem?

Wreszcie władze Zagłębia Lubin nie wytrzymały i zwolniły szkoleniowca, Mariusza Lewandowskiego. Decyzja o tyle ciekawa, co nieprzemyślana, czego efekty szybko zobaczyliśmy. Na jego miejsce przyszedł bowiem Ben van Deal, czyli dotychczasowy dyrektor Akademii Piłkarskiej w Zagłębiu. Tak, dobrze przeczytaliście: dyrektor akademii objął stanowisko szkoleniowca pierwszego zespołu. Oficjalnie tylko tymczasowo i szybko miano znaleźć kogoś bardziej wykwalifikowanego do tej roli. Nawet Michał Żewłakow, niedający przez miesiące sygnału życia, postanowił się uaktywnić. W publicznej audycji zarzekał się, że nowy trener jest już właściwie podpisany i niedługo zostanie ogłoszony. Trudno powiedzieć, czy coś się wysypało na ostatniej prostej, czy od początku nie było kandydata. W każdym razie trenera brak. A tymczasem Holender, niczym w reklamie pewnego fast-fooda, wpadł na stanowisko trenera niby na chwilę, a ostatecznie został na dłużej.

Zagłębie Lubin w sezonie 18/19
Dość częsty widok w tym sezonie w Lubinie… zagłębie.com
Lubińska sinusoida

Popularny w Ekstraklasie efekt nowej miotły tym razem nie zadziałał. Zagłębie przegrało kolejne trzy mecze, choć postęp w samej grze jakiś tam był. Potem kolejka górska zwana Zagłębiem znowu wjechała na górę i udało się dwa razy wygrać (w tym ograć 4:0 pretendującą do podium Jagiellonię Białystok) oraz raz zremisować. Żeby jednak nie było zbyt różowo, Miedzowi rok postanowili zakończyć porażką z Cracovią.

Zagłębie Lubin w sezonie 18/19
…chociaż nie brakowało i takich. www.przegladsportowy.pl
Bez wróżbity ani rusz

W tym momencie Zagłębie Lubin wydaje się być taką stereotypową polską drużyną. Wynik ich meczu można chyba tylko wylosować, bo jakiekolwiek analizy nie mają sensu. Lotto – tytularny sponsor naszej ligi – musi pękać z dumy… w przeciwieństwie do Osów bawiących się w zakłady bukmacherskie. Czy zimą pojawią się porządne transfery? Możecie rzucić sobie kostką. Czy uda się znaleźć nowego szkoleniowca z porządnym CV? Możecie rzucić sobie kostką. Czy Zagłębie na wiosnę powalczy o górną ósemkę, na co z pewnością ich stać? Możecie rzuc… dobra, już chyba sami rozumiecie, gdzie jest problem oceny Lubinian. Pozostaje czekać na wznowienie rozgrywek i mieć nadzieję, że Zagłębie rozwinie skrzydła. Jednak jeszcze raz powtórzę – życie lubi weryfikować takie plany.