Sobotnie zmagania pozwoliły wyłonić finalistów Suzuki Pucharu Polski 2020. W pierwszym półfinale HydroTruck, pomimo bardzo dobrej pierwszej kwarty, uległ mistrzom Polski. Anwil zanotował przy okazji imponującą serię 22 punktów! Zdecydowanie bardziej wyrównany był pojedynek Stelmetu z Polskim Cukrem. O zwycięstwie zadecydował rzut Bartosza Diduszki w ostatnich sekundach spotkania.

Mistrzowska seria

To, że Anwil będzie miał przewagę w “pomalowanym”, wydawało się oczywiste. Tak jak się wszyscy spodziewali, Shawn Jones nie miał w tym meczu godnego rywala pod koszem. Współpraca centra z Dowe’em wyglądała świetnie i to ona pozwoliła dobrze wejść w spotkanie włocławianom. HydroTruck miał jednak przygotowaną na to odpowiedź – rzuty z dystansu. W czwartek radomianie mieli fenomenalną, wynoszącą 48% skuteczność, a sobotni mecz rozpoczęli jeszcze lepiej. W pierwszej kwarcie trafili zza łuku, aż 8 razy! Połowa tych trafień należała do Rod Camphora, który po raz kolejny pokazał, że zasługuje na miano lidera zespołu. “Rottweilery”, mimo niekorzystnego wyniku, grały spokojnie, czekając na moment słabości rywala. Nadszedł on w połowie drugiej kwarty. Przy wyniku 43:33 dla Radomia, Anwil ruszył do ataku, a HydroTruck nie dość, że nie wykorzystywał swoich okazji, to jeszcze popełniał niewymuszone straty. Włocławianie zanotowali w ciągu kilku minut serię 22 punktów i wygrywali 55:43.

Radomianie wrócili do gry dopiero w połowie trzeciej kwarty, lecz nie byli już w stanie odrobić strat. Zawodnikiem, który dał ważne punkty “na przełamanie”, był Marcin Piechowicz. Jego 7 punktów nie odmieniło jednak losów spotkania, ponieważ mistrz Polski się nie zatrzymywał. Najwięcej rzutów z dystansu trafiali Chase Simon i Michał Sokołowski. Kibiców na pewno cieszy dobra forma Amerykanina, dla którego był to dopiero drugi mecz po długiej przerwie od gry. Na 2:30 minuty przed ostatnim gwizdkiem włocławianie mieli już bezpieczną przewagę, a na parkiecie pojawili się juniorzy. Mecz zakończył się wygraną Anwilu 108:89.

Ostatni rzut dla Torunia

Zarówno w zespole Stelmetu, jak i w drużynie z Torunia nie brakuje świetnych zawodników obwodowych. Jednakże walka w pierwszej części tego pojedynku toczyła się głównie pod koszem. Na prowadzenie minimalnie wyszli podopieczni Żana Tabaka, dzięki dobrej postawie Radicia i Meiera. Oba zespoły nie mogły się pochwalić dobrą skutecznością. Zawodnicy z Zielonej Góry próbowali zdobywać punkty z bardzo trudnych pozycji, lecz tego dnia nie mieli najlepszej formy rzutowej. Zawiódł również jeden z dotychczasowych liderów zespołu – Jarosław Zyskowski, który przed meczem zajął ostatnie miejsce w konkursie rzutów za 3, a w samym spotkaniu nie trafił ani razu. Na graczy na pewno dobrze nie wpłynęła przerwa w grze, która była wymuszona przez awarię tablicy z wynikami (co zdarzyło się już drugi raz podczas tego turnieju). Wynik pod koniec drugiej kwarty był zaskakująco niski. 31:29 prowadził Stelmet.

Po przerwie oba zespoły lepiej radziły sobie w ofensywie. Przewaga Zastalu wzrosła dzięki punktom Ponitki, który (tak jak w meczu z Sopotem) zaliczył udane wejście z ławki. W drugiej ekipie świetnie pokazał się Karol Gruszecki. Torunianie źle radzili sobie, gdy na boisku nie było typowego rozgrywającego (Chris Wright nie zagrał ze względu na chorobę). Wykorzystali to liderzy EBL, którzy zbudowali sobie aż 10-punktową przewagę. Polski Cukier na 4 minuty przed końcem wrócił jednak do gry, notując serię 12:2. Kontrataki Weavera sprawiły, że 25 sekund przed ostatnim gwizdkiem na tablicy wyników widniał remis. Najważniejszy rzut spotkania należał do Bartosza Diduszki, który przymierzył z dystansu po odskoku. W ostatniej akcji meczu Ludvig Hakanson spudłował, co oznaczało, że do finału przechodzi zespół z Torunia.

***

Anwil Włocławek – HydroTruck Radom 108:89 (23:30, 28:13, 31:19, 26:27)

Anwil Włocławek: Chase Simon 26, Ricky Ledo 16, Shawn Jones 15, Chris Dowe 14, Michał Sokołowski 14, Rolandas Freimanis 13, Krzysztof Sulima 7, Szymon Szewczyk 4, Igor Wadowski 0, Adam Piątek 0, Oliwier Bednarek 0.
Trener: Igor Milicić

HydroTruck Radom: Rod Camphor 24, Carl Lindbom 13, Marcin Piechowicz 12, Filip Zegzuła 10, Daniel Wall 10, Obie Trotter 9, Adrian Bogucki 7, Wojciech Wątroba 4, Aleksander Lewandowski 0.
Trener: Robert Witka

Zawodnik meczu: Chase Simon

***

Stelmet Enea BC Zielona Góra – Polski Cukier Toruń 69:72 (20:16, 11:13, 23:22, 15:21)

Stelmet Enea BC Zielona Góra: Tony Meier 14, Marcel Ponitka 12, George King 8, Łukasz Koszarek 8, Drew Gordon 8, Ivica Radić 8, Ludvig Hakanson 6, Joe Thomasson 4, Przemysław Zamojski 1, Jarosław Zyskowski 0.
Trener: Żan Tabak

Polski Cukier Toruń: Kyle Weaver 17, Karol Gruszecki 14, Damian Kulig 13, Bartosz Diduszko 12, Keith Hornsby 6, Aaron Cel 4, Alade Aminu 4, Jakub Schenk 2, Aleksander Perka 0, Mikołaj Ratajczak 0.
Trener: Sebastian Machowski

Zawodnik meczu: Kyle Weaver

Fot. Andrzej Romański

Facebook