Świetny występ Polaków w Europejskiej Lidze Beach Soccera! Polska – Szwajcaria 6:5

W ramach Europejskiej Ligi Beach Soccera 2018, polscy piłkarze wygrali dzisiaj z reprezentacją Szwajcarii 6:5. Biało-czerwoni zagrają w turnieju w Moskwie jeszcze dwa mecze – z gospodarzami (w sobotę) oraz reprezentantami Azerbejdżanu (w niedzielę). Kolejny turniej, w którym wystąpią podopieczni Marcina Stanisławskiego, odbędzie się w Mińsku, a Polacy zagrają w nim z Białorusią, Włochami i Turcją.

Przebieg spotkania

W 9. minucie I tercji po świetnym przechwycie piłki przez Artura Popławskiego, gola do bramki rywali strzelił debiutant polskiej reprezentacji – Tomasz Poźniak.
Polacy mieli chwilę później okazję do powiększenia prowadzenia, jednak piłkę zatrzymał bramkarz Szwajcarów, Valentin Jaeggy, który nabawił się w tej akcji kontuzji pachwiny.
Po rzucie wolnym Szwajcarzy wyrównali wynik (1:1), w czym pomógł im piasek, który przez zmianę toru lotu piłki zmylił polskiego bramkarza. W ostatniej minucie tej części spotkania rywale biało-czerwonych doprowadzili do kolejnego rzutu wolnego, jednak tym razem piłka trafiła w słupek.

Początek II tercji należał do Macieja Marciniaka, który popisywał się świetnymi obronami. Nie zdołał jednak zatrzymać rywali, którzy w 19. minucie meczu błyskawicznie wyprowadzili kontratak. Szwajcarzy objęli prowadzenie 2:1.
Polacy szybko odpowiedzieli na akcję przeciwników i po pięknym golu Macieja Daniluka doprowadzili do remisu (2:2). Taki wynik nie utrzymał się jednak długo, ponieważ strzał na bramkę rywali oddał Marciniak i po II tercji Polacy prowadzili 3:2.

W ostatniej tercji, przez spóźnioną reakcję polskiej defensywy Noel Ott po raz drugi trafił do bramki Marciniaka (3:3).
Tomasz Późniak odpowiedział na gola rywali błyskawicznie i dzięki jego trafieniu Polacy odzyskali utracone prowadzenie (4:3).
Chwilę później, po interwencji Artura Popławskiego, sędziowie podyktowali rzut karny dla Szwajcarów, który ci pewnie wykorzystali, po raz kolejny doprowadzając do remisu (4:4). Chwilę później następny stały fragment gry wykorzystał Dejan Stankovic (4:5).
Po faulu na Pawle Friszkemucie, polscy piłkarze wyrównali wynik (5:5), a parę minut później sędzia podjął niesłuszną decyzję o przyznaniu faulowanemu Filipowi Gacowi żółtej kartki. Nie zraziło to jednak Karima Madaniego, który doskonale strzelił gola dającego Polakom zwycięstwo w tym spotkaniu (6:5).

Kolejne mecze

Fantastyczne spotkanie, mimo wyraźnie niesprzyjających decyzji sędziowskich, na pewno rozbudziło apetyty kibiców polskich piłkarzy. Biało-czerwoni zagrają w turnieju w Moskwie jeszcze dwa mecze – z gospodarzami (w sobotę) oraz reprezentantami Azerbejdżanu (w niedzielę). Kolejny turniej podopieczni Marcina Stanisławskiego zagrają w Mińsku, gdzie zmierzą się z Białorusią, Włochami i Turcją.

W tym roku Europejska Liga Beach Soccera ma dla grających w niej większe niż zwykle znaczenie. Poza walką o awans do Superfinału, można też zapewnić sobie kwalifikacje do Igrzysk Europejskich, które rozegrane będą w przyszłym roku na Białorusi. Dla biało-czerwonych byłby to historyczny występ na tych zawodach.

Fot. twitter.com/pzpnbeachsoccer

Facebook