Szlifowanie formy na Doha. Memoriał Janusza Kusocińskiego

W niedzielne popołudnie na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbył się 65. Orlen Memoriał Janusza Kusocińskiego. Nie zabrakło gwiazd lekkoatletyki na czele z Anitą Włodarczyk, Samem Kendricksem czy Marią Łasickiene. 

Organizatorzy nie tak wyobrażali sobie tegoroczny Memoriał. Problemem była fatalna pogoda – na kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem zmagań nad stadionem rozpętała się burza. Na szczęście rzęsiście padający deszcz ustąpił, a zawody rozpoczęły się zgodnie z planem.

Wielkie gwiazdy

Organizatorzy zadbali, aby poziom zmagań stał na najwyższym poziomie. Stąd w Chorzowie zameldowała się śmietanka polskiej lekkoatletyki: Anita Włodarczyk, Karolina Konieczek, Ewa Swoboda, Justyna Święty-Ersetic, Paweł Fajdek, Adam Kszczot i wielu innych.

Jednak gwiazd z zagranicy również nie brakowało – Dalilah Muhammad (mistrzyni olimpijska z Rio de Janeiro w biegu płotkarskim) czy Sam Kendricks (brązowy medalista igrzysk olimpijskich z Rio de Janeiro w skoku o tyczce).

Wysoko zawieszona poprzeczka

Wielu emocji przysporzyła widzom walka tyczkarzy – Kendricksa, Liska i Wojciechowskiego. Już na konferencji prasowej przed zawodami Amerykanin liczył na ciekawą rywalizację. Mówił także, że dobre wyniki Wojciechowskiego mobilizują go do lepszych skoków.

Jednak w czasie Memoriału zawodnik Zawiszy Bydgoszcz po spaleniu próby na 5,71 metra, a następnie dwóch kolejnych na 5,78 metra zakończył rywalizację na czwartym miejscu (trzeci był Alioune Sene z Francji, notując rekord życiowy – 5,71 metra). Lepiej spisał się Piotr Lisek, który zmagania zakończył na drugiej pozycji. Najlepszy okazał się Amerykanin z wynikiem 5,85 metra (o 7 centymetrów lepiej od Polaka).

W konkursie skoku wzwyż po przerwie związanej z macierzyństwem zobaczyliśmy Kamilę Lićwinko. Polka z wynikiem 1,87 metra uplasowała się ex aequo z Chorwatką Aną Simić na 3 miejscu. Wygrała bezkonkurencyjna Rosjanka (występująca pod neutralną flagą) Maria Łasickiene, która jako jedyna pokonała wysokość 2 metrów.

Fajdek najlepszy, Włodarczyk blisko szczytu

W konkursie rzutu młotem bezkonkurencyjny okazał się Paweł Fajdek. W czwartej próbie uzyskał 80,87 metra (jako jedyny przekroczył barierę 80 metrów). Drugi w tabeli również Polak – Wojciech Nowicki w trzeciej próbie uzyskał wynik 79,52.

Blisko zwycięstwa była Anita Włodarczyk. Polka nie potrafiła w pierwszych dwóch kolejkach pokonać 70 metra. Dopiero w trzeciej serii rzuciła ponad 75 metrów – 75,12. Nie wystarczyło to jednak do pokonania Amerykanki Berry. Również w trzeciej kolejce uzyskała swój najlepszy wynik – 75,79 i o 67 centymetrów wyprzedziła naszą multimedalistkę.

Kule schowane w cieniu

To nie był udany dzień dla naszych kulomiotów i kulomiotek. Michał Haratyk (21,98) zajął drugie miejsce w konkursie pchnięcia kulą. Rywalizację wygrał Nowozelandczyk Walsh, pokonując Polaka o 20 centymetrów. Czwarty zawody zakończył Konrad Bukowiecki (21,58).

Bez szans na podium była Paulina Guba. Polka zajęła piąte miejsce (17,96). Wygrała Białorusinka – Aliona Dubitskaya (18,60)

Piękno krótkich dystansów

Piękne i doskonale poruszające się po bieżni – to opis reprezentantek Polski, które w biegach na 100 metrów i 100 metrów przez płotki zaprezentowały wyborną formę. Najpierw Karolina Konieczek wygrała swój bieg przez płotki. Wynik 12,75 sekundy to jej nowy rekord życiowy. Tuż za nią uplasowała się Brianna McNeal (4 setne sekundy wolniej od Polki).

Ewa Swoboda z kolei wygrała swój bieg z wynikiem 11,18, co zarazem jest nowym rekordem Memoriału. Poprzedni należał do Ireny Szewińskiej (11,22). To drugi wynik w jej karierze, który jest także rekordem Polski do lat 23. Należał on również do Szewińskiej, ale także do Jolanty Janoty (11,19).

Justyna Święty-Ersetic zajęła drugie miejsce w biegu na 400 metrów. Polka musiała uznać wyższość Dalilah Muhammad. Pomimo porażki wynik Polki (50,85) to jej najlepszy rezultat w tym sezonie.

Z kolei w biegu na 800 metrów Adam Kszczot (1:45,73) musiał uznać wyższość Kenijczyka Alfreda Kipketera (1:45,32).

Facebook