Trudny rok polskiego sportu. Sukcesy i porażki 2006

Trudny i dziwny rok polskiego sportu. Czas na 2006

Rok 2006 to bardzo burzliwy czas w polskim sporcie. Najważniejszymi zawodami były: Igrzyska Olimpijskie, Mistrzostwa Świata w piłce nożnej oraz w piłce siatkowej. W tej kolejności pokrótce opiszę te wydarzenia.

Na początku 2006 roku odbyły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Turynie, podczas których w naszym kraju największą uwagę zwracano na skoczków narciarskich oraz na biathlon, a to ze względu na niezłe wyniki osiągane przez Adama Małysza i Tomasza Sikorę.

Niestety. Jeśli chodzi o skoki narciarskie to powodów do zadowolenia nie mieliśmy, gdyż Małysz indywidualnie nie zdołał wywalczyć medalu. Dokładniej, nasz zdobywca Pucharu Świata zajął odpowiednio 7. i 15. miejsce. Nadspodziewanie dobrze zaprezentowała się polska drużyna, która zajęła 5. miejsce na 16 drużyn startujących, co oczyściło atmosferę w kadrze. 

Dobre wyniki nasi reprezentanci osiągnęli w konkurencjach biegowych. Wspominany na początku naszych rozważań Tomasz Sikora zdobył srebrny medal, a Justyna Kowalczyk (wówczas wielki talent polskiego narciarstwa) w biegu na 30 kilometrów zdobyła brązowy medal, przegrywając z reprezentantkami Czech i Rosji.

Wracając do biathlonu, w “dziesiątce” uplasowała się Krystyna Guzik (wówczas posiadająca jeszcze nazwisko rodowe Pałka).

Podsumowując – Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Turynie nie były zbyt udane dla Polski.

 

Drugie z rzędu Mistrzostwa Świata i ciekawa grupa

W 2006 roku odbyły się również piłkarskie Mistrzostwa Świata w Niemczech, w których zagrała reprezentacja Polski. Podopieczni Pawła Janasa trafili do grupy z Ekwadorem, gospodarzami i Kostaryką.

Faworytem pierwszego spotkania była nasza reprezentacja. Drużyna z Ekwadoru poza Carlosem Tenorio nie miała zawodników światowego formatu. Niestety, katastrofalne błędy w obronie, błędy w wyprowadzeniu piłki i brak pomysłu na zorganizowanie akcji zespołowych doprowadziły do porażki 0-2 i tak jak w przypadku poprzedniego turnieju, drugie spotkanie było meczem o wszystko.

Mecz z gospodarzami to lepiej grająca polska drużyna, zwłaszcza w obronie. Nieźle graliśmy również w ataku. Niestety przełomowa była końcówka meczu, w której za faul na reprezentancie Niemiec drużyna gospodarzy otrzymała rzut karny i go wykorzystała. Przegraliśmy 0-1 i ostatni mecz był… o honor. W nim pokonaliśmy Kostarykę 2-1 i z trzema punktami pożegnaliśmy się z turniejem, który ostatecznie wygrali Włosi, pokonując w finale reprezentację Francji.

 

Znakomity Raul Lozano i jego drużyna

Ostatnią ważną imprezą rozpisaną na rok 2006 były Mistrzostwa Świata w piłce siatkowej mężczyzn w Japonii.

Polacy przez pierwszą fazę grupową przeszli jak burza, pokonując kolejno reprezentacje: Argentyny, Egiptu i Chin, odpowiednio 3-0. W drugiej fazie grupowej było niezmiennie. Portoryko i Japonia. Nawet te drużyny nie były w stanie postawić się reprezentacji naszego kraju. Drużyną, która zdołała to uczynić, była reprezentacja Rosji, z którą wygraliśmy 3-2, przegrywając dwa pierwsze sety.

Półfinał to walka z reprezentacją Bułgarii. Bułgarii, która miała takie tuzy jak Bojan Jordanow czy Płamen Konstantinow, pamiętający również czasy gry w polskiej lidze. Po zaciętym boju pokonaliśmy Bałkańczyków 3-1 i zagraliśmy pierwszy raz od 32 lat w finale.

Czekała na nas reprezentacja Brazylii naszpikowana takimi gwiazdami jak: Gustavo, Giba czy Sergio. Canarinhos prezentowali kosmiczną siatkówkę, której nie był w stanie przeciwstawić się nikt. Nawet nasza reprezentacja, która przegrała 0-3 i zakończyła turniej na drugim miejscu, co było wówczas największym sukcesem od czasu kadry prowadzonej przez Huberta Jerzego Wagnera.

Podsumowanie: Trudny rok, jednak z przebłyskami radosnych chwil dla polskiego sportu. To najkrótsze, ale i najtrafniejsze podsumowanie roku 2006.

Facebook