Trzy punkty zostały przy Łazienkowskiej

Gdy ostatnim razem te zespoły spotkały się z sobą, jeden z nich był ligę niżej. Dziś – Raków zagrał z Legią jako zespół ekstraklasowy. Niestety, nie udało się im powtórzyć zwycięstwa z marca i przegrali 3:1 po hat-tricku Niezgody.

Niedzielne zmagania 7 kolejki PKO Ekstraklasy to same hity. O 15 do Wrocławia przyjechała Pogoń, aby zremisować z liderem. Lech przegrał z Cracovią 1:2, a Legia zmierzyła się z Rakowem, aby zrehabilitować się po Pucharze Polski. W marcu Raków wygrał 2:1, a dziś musiał zaznać smaku porażki z legionistami. To właśnie Legia była zespołem lepszym w dzisiejszym meczu, zespołem, który zasłużenie wygrał. Można stwierdzić, że było to jedno z lepszych spotkań zespołu z Warszawy w tym sezonie rozgrywek.

Porażka w Lidze Europy nie podcięła skrzydeł, a wręcz przeciwnie. Legia Warszawa będzie chciała się zrehabilitować, co mogliśmy zobaczyć już dziś. Oglądaliśmy kawał dobrej gry ze strony Legii, podczas gdy Raków znikał w ich cieniu.

Pierwsza połowa należała do legionistów. Już w piątej minucie Niezgoda trafia wprost do bramki rywala, a asystę przy tym golu zaliczył Vešović. Nikt nie spodziewał się, że dokładnie pięć minut później bramkarz gości znowu będzie wyciągał piłkę ze swojej bramki. Niezgoda po raz drugi zdobył gol dla Legii! Od tego momentu – mimo że zostało jeszcze 80 minut meczu – zwycięstwo legionistów było oczywiste.

Zasłużony gol, a następnie kolejny pokazał trenerowi, że postawienie na polskiego piłkarza było strzałem w dziesiątkę. Pod koniec pierwszej połowy zespół gości odpowiedział kontrą. Coraz częstsze pojawienie się przy piłce nie poskutkowało zdobyciem gola. Do pierwszej połowy doliczono zaledwie minutę, a tuż po niej piłkarze zeszli do szatni z wynikiem 2:0.

W drugą połowę gospodarze weszli pewni siebie. To właśnie wtedy mogliśmy zauważyć wzmożony atak z ich strony. Jak się okazało skuteczny, bo już w 52 minucie Niezgoda po raz kolejny trafił w bramkę rywali. Wspaniały występ tego piłkarza, który zaliczył trzy gole na trzy zdobyte przez swój zespół. W drugiej połowie wszedł na boisko piłkarz, o którym się wiele mówi, czyli Carlitos. Jego częste pojawianie się na ławce miało zadecydować o zmianie klubu. Transfer prawdopodobnie nie dojdzie do skutku, a my będziemy mogli go oglądać w zmaganiach Legii.

Doliczono trzy minuty do drugiej połowy, a w niej niespodzianka. W ostatnich sekundach meczu Petrasek trafia do bramki Majeckiego. Raków zszedł z murawy z jedną bramką trafioną na stadionie przy Łazienkowskiej.

Po tym meczu Legia zajmuje piąte miejsce w tabeli, gromadząc 13 punktów. Raków zaś jest na miejscu 12, mając ich zaledwie sześć.

O marcowym spotkaniu tych drużyn pisaliśmy tutaj:

Legia Warszawa przegrywa z Rakowem Częstochowa

 

Facebook